Reklama

Historia Żydów Kcyni: od czasów świetności po eksterminację i współczesność. Mieszkańcy, dyskryminacja, gospodarka i tragedia - pełny przegląd.

W kwietniu przypada rocznica powstania w getcie warszawskim i to wydarzenie stało się w naszym kraju w tym roku okazją do przypomnienia zagłady, jakiej dopuścili się Niemcy. Dokładamy do świadectw pamięci o tym, żyjącym przez setki lat wśród nas narodzie świadectwo o Żydach w Kcyni.

    PRZESZŁOŚĆ

    Kiedy przybyli na Pałuki, dokładnie nie wiadomo. Wiele danych o Żydach kcyńskich przedstawił w swojej pracy monograficznej "Z przeszłości Kcyni z okazji 666 rocznicy założenia miasta" wydanej nakładem Magistratu w r. 1928 Tadeusz Pietrykowski.  
    Dowiadujemy się z niej, że już w XVI w., kiedy Kcynia była stolicą powiatu pałuckiego, skupiali oni w swoich rękach cały handel i częściowo rzemiosło. Szybko zaczęła wzrastać ich liczebność. Do tego stopnia urosło ich znaczenie w mieście, że Kcynianie musieli szukać pomocy u samego króla.
    Gdy Zygmunt III Waza w 1594 r. odwiedził Kcynię, 12 września ludność chrześcijańska wniosła skargę na Żydów.  
    Król wydał miastu przywilej dyskryminujący Żydów, który mówił, że Żydom nie wolno na placach miejskich budować domów ani też pod żadnym pozorem kupować ich lub na własność nabywać; nie wolno im w mieszkaniach mieć sublokatorów albo służby. W dniach targowych lub podczas jarmarków nie wolno im wykładać na sprzedaż towarów na rynku, jedynie w kramach. Soli, mąki, śledzi i innych artykułów spożywczych, wódki i piwa, a przede wszystkim zamiejscowego sukna i łoju nie wolno im ani publicznie, ani prywatnie sprzedawać. Bydła nie wolno im zabijać przed domem aby nie wywołać niemiłych i wstrętnych zapachów. Bydło należy rzezać za miastem. Poza tym Żydzi na równi z innymi mieszkańcami miasta mają być pociągani do wszystkich świadczeń na rzecz miasta.
    Jeszcze większe znaczenie i liczebność Żydzi w Kcyni osiągnęli w okresie zaboru pruskiego (patrz tabela 1.). 

  TABELA 1
 rok       liczba           liczba     % Żydów
        mieszkańców   Żydów   w mieście
  1816        1417            410         28,9%
  1832        1834            936        51,0%
  1837        2074            717        34,6%
  1840        2109            784        37,2%
  1846        2458          1071        43,6%
  1849        2416            888        36,7%
  1861        2554            684        26,8%
  1890        2814            291        10,3%
  1910        3650            199         5,4%

Reklama

       W 1840 r. utworzono w Kcyni żydowską szkołę misyjną, która miała na celu wychować dzieci żydowskie w duchu chrześcijańskim. Szkoła była utrzymywana przez "Gesellschaft zur Beforderung des Christentums unter den Israeliten". Towarzystwo miało siedzibę w Poznaniu.
    W 1843 r. utworzono z polecenia rejencji bydgoskiej żydowską szkołę elementarną. Żydzi jednak niechętnie posyłali swe dzieci do szkoły publicznej. W Kcyni było wówczas kilku nauczycieli prywatnych, którzy uczyli w tzw. szkółkach żydowskich (Winkelschulen) i do nich to właśnie bogatsi Żydzi posyłali swe dzieci. Stan ten istniał do 1845 r.  
    Do 1862 r. pobierano w Kcyni na wylotach miasta cło od towarów, szosowe i mostowe - miasto wydzierżawiło pobór cła Żydom. W I połowie XIX w. dzielnicą żydowską w Kcyni, gdzie znajdowały się stare chatki, kramiki był rejon dzisiejszej ulicy Strażackiej (wtedy Żydowskiej lub Synagogenstrasse). Później stopniowo opanowywali domy w centrum miasta, tak że w 1848 r. na 211 nieruchomości w Kcyni - 110 należało do Polaków, a 101 do Niemców i Żydów.  
    Żydzi w 1848 r. w Kcyni byli bardzo liczni i rządzili nieoficjalnie miastem, stanowili obok Niemców znaczny skład ówczesnej Rady Miejskiej. W swoich rękach skupiali całe piekarnictwo, spośród nich rekrutowali się w dużej liczbie kramikarze, handlarze żywnością i innymi artykułami. Często dochodziło do konfliktów między Żydami i Polakami. Przybrały one duże rozmiary w kwietniu i maju 1848 r. w okresie kcyńskiego powstania kosynierów. Żydzi uważali się wtedy za "najwierniejszych obywateli" ówczesnej władzy pruskiej. Podsycali nienawiść w stosunku do obywateli polskich. Wskutek ich denuncjacji wobec Polaków wielu z nich było po upadku powstania kosynierów aresztowanych. M.in. aresztowano burmistrza Kcyni - Stejerowicza.  
    Około 1874 r. zbudowana została przez budowniczego (notabene Polaka - Stabrowskiego) w miejsce dotychczasowej drewnianej, piękna murowana synagoga (dzisiejsza ulica Strażacka - plac zabaw dla dzieci).  
    Po zwycięskim Powstaniu Wielkopolskim i odzyskaniu niepodległości Żydzi masowo opuścili Kcynię - głównie do Niemiec. Ich liczba spadła do kilkudziesięciu (patrz tabela 2)  

  TABELA II
 rok        liczba          liczba        % Żydów
        mieszkańców    Żydów      w mieście
  1923        3533           48            1,3%
  1924        3720           48            1,3%
  1928        4845           73            1,5%

Reklama

  
W 1924r na 282 nieruchomości w mieście Żydzi mieli tylko 12 w swoim posiadaniu. Taki mniej więcej stan utrzymał się do wybuchu II wojny światowej we wrześniu 1939 r. W okresie międzywojennym nie notowano żadnych zadrażnień na tle narodowościowym pomiędzy Polakami i Żydami. Do znanych Żydów w mieście należeli: Wittwe, Moses, Rosenthal, Susskind, Hirsch, Chick, Lewinsohn, Krakowiah, Robuk, Rawiczer, Marcus, Cohn, Jorechem, Bendet

    EKSTERMINACJA

    Jan Jankowski w książce "Swastyka nad Szubinem" (Poznań 1961) bardzo dokładnie opisuje zagładę Żydów kcyńskich we wrześniu 1939 r. (str 29):
    "W nocy z 16 na 17 września spalono kcyńską bóżnicę, a 17 września rano (była niedziela) zwołano wszystkich Żydów na rynek zarzucając im dokonanie podpalenia.  
    Zarządzono więc, że o 1.00 w  południe tegoż dnia mają się wszyscy Żydzi ponownie zebrać na rynku. W mieście (tak się złożyło) były tylko same niewiasty, gdyż młodzież i mężczyźni albo uciekli, albo jeszcze z ucieczki nie wrócili. Kazano więc kobietom zabrać najkosztowniejsze rzeczy jak biżuterię, futra itp., zabraniając natomiast zabierania większego bagażu. Zebrało się kilkanaście kobiet. Wówczas nadjechało SS dwoma samochodami i przeprowadziło rewizję; wszystkie kosztowności zabrano. Oddział żołnierzy (sami młodzi) wyszedł z podwórza hotelu Rosseca, gdzie byli zakwaterowani [Hotel Rosseca to dzisiaj kamienica ze sklepem "Kometa" - przyp. jm]. Połowa z nich miała karabiny, połowa zaś łopaty. Otoczyli przerażone kobiety i z gotowymi do strzału karabinami wyprowadzili je za miasto ku Piaśnicy, gdzie znajdowały się okopy. Tam wszystkie kobiety rozstrzelano i pogrzebano.  
    Prowadzone domyślały się zapewne, co je czeka. Podniósł się więc lament i krzyk jeszcze w mieście, na ulicy Libelta. W czasie egzekucji jeden z żołnierzy nie mógł swej ofiary zastrzelić - oddał trzy strzały i wszystkie były niecelne. Wówczas zameldował dowódcy, że rozkazu nie może wykonać. Ukarany został za to trzema dniami ścisłego aresztu, a egzekucji dokonał inny żołnierz. Owa Żydówka strasznie lamentowała, błagała o litość, wreszcie w rozpaczy przeklęła cały naród niemiecki.  
    Ustalono tylko 7 nazwisk rozstrzelanych Żydówek spośród grupy kilkunastu: Augusta Salomon, Flora Landsberger, Róża Jakoby, Koroczyńska [matka], Koroczyńska [córka], Berta Loewy, Berta Cohn.  
    Po wojnie wszystkie zwłoki poległych obywateli miasta Kcyni ekshumowano i pochowano we wspólnej mogile na "starym" cmentarzu. 

Reklama

    DZIEŃ DZISIEJSZY 

    Sprawa Żydów w Kcyni odżyła w 1991 r., kiedy w maju Ilustrowany Kurier Polski [31 V i 4 VI 91 r.] zamieścił dwa artykuły o kcyńskich macebach. Pan Stefan Herman z Chełmna i p. Kryspin Bukiewicz z Kcyni podzielili się swoimi uwagami o historii kcyńskiego chodnika przed wejściem do dzisiejszego kina "Orzeł".  
    W maju 1940 r. przedsiębiorstwo budowlane volksdeutscha, niejakiego Emila Posnanskyego w którym pracował p. Herman, przebudowywało obecne kino "Orzeł". Przy okazji jego remontu uporządkowano wyjścia z sali projekcyjnej. Przywieziono kamienie nagrobne z miejscowego cmentarza żydowskiego (kirkutu). Niemcy polecili pracownikom kamienie "wymłotkować" w celu usunięcia napisów. W ten sposób chcieli zatrzeć ślady kultury żydowskiej. Gdy Niemcy na chwilę oddalili się, maceby kładziono napisami do ziemi, ażeby napisy zachować dla przyszłości. Można było zaobserwować, że po filmie dygnitarze hitlerowscy z satysfakcją przytupywali w kamienie chodnikowe. Widocznie wiedzieli po czym chodzą.  
    Tych około 140 kawałków płyt służy w Kcyni jako chodnik do dziś.  
    Natomiast kcyński kirkut mieszczący się przy szosie w kierunku Wągrowca jest zaniedbany. W latach 60. - mówi Kryspin Bukiewicz - chciano w czynie społecznym urządzić tu park. Zbyt często jednak łopaty natrafiały na kości i czaszki.  
    Stefan Herman i Kryspin Bukiewicz proponowali wydobyć te płyty i zbudować w miejscu byłego cmentarza żydowskiego obelisk, upamiętniający kcyńskich Żydów. Czy te propozycje zostaną kiedyś uwzględnione przez lokalną społeczność?   
Józef Marosz
Pałuki nr 63 (15/1993)

Pałuki nr 63 (15/1993)

Reklama

 

52UFLADA

Zobacz także:

Zobacz także:

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/08/2024 08:53
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości