Członkowie JRM podczas wizyty zastępcy Komendanta Wojewódzkiego PSP
fot. Damian Dębecki
Kowalewko, PSP, OSP, JRM, uzgodnienia, współpraca
PSP chce współpracować z JRM
Wizyta zastępcy komendanta PSP w Toruniu Krzysztofa Michałowskiego doprowadziła do konstruktywnych uzgodnień w sprawie uznania jednostki za OSP i włączenia jej jako takiej w plan ratowniczy powiatu.
W związku z opisywaną na łamach Pałuk sytuacją Jednostki Ratownictwa Medycznego z Kowalewka, która przez KRS zarejestrowana została jako jednostka OSP, ale która za taką uważana nie jest przez miejscowe struktury OSP i PSP, i po ostatnich oświadczeniach na sesji Rady Miejskiej, że jednostka nie jest potrzebna na terenie gminy, wystąpiliśmy do Departamentu Ratownictwa i Ochrony Ludności Ministerstwa Sprawa Wewnętrznych o ustosunkowanie się do tej sprawy.
Przypomnijmy, że JRM w Kowalewku jako OSP nie zamierza odbierać pracy miejscowym jednostkom OSP w zakresie zadań pożarniczych, zamierza natomiast wykorzystać swój potencjał zawodowy i sprzęt w zakresie ratownictwa medycznego. W jednostce są też członkowie z uprawnieniami do wspinaczki, nurkowania, obsługi radiostacji i z innych dziedzin związanych z ratowaniem życia.
Jak poinformował dyrektor Departamentu Ratownictwa i Ochrony Ludności MSW Sławomir Górski, temat JRM przekazano Komendantowi Głównemu PSP z prośbą o analizę, zwłaszcza w kontekście legalności działań organów PSP. W dalszych czynnościach zastępca Komendanta Głównego PSP poinformował DRiOL, iż z uwagi na potrzebę szczegółowego odniesienia się do kwestii zachodzi potrzeba zasięgnięcia opinii Kujawsko-Pomorskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP. Stanowisko komendanta miało zostać przedłożone do 10 maja. Po tym terminie Departament Ratownictwa zadeklarował wystosowanie odpowiedzi co do legalności działań PSP w Nakle związanych z nieuznawaniem JRM za jednostkę OSP.
W Komendzie Wojewódzkiej PSP w Toruniu Dariusz Goźliński poinformował nas, że komenda otrzymała kilkudniową prolongatę z Komendy Głównej na odpowiedź z uwagi na zaplanowane spotkanie zastępcy komendanta Krzysztofa Michałowskiego oraz komendanta PSP w Nakle z przedstawicielami JRM w Kowalewku.
Do spotkania doszło 13 maja. Komendant Krzysztof Michałowski wraz z zastępcą Komendanta Powiatowego PSP w Nakle Franciszkiem Sobiechowskim udali się do Kowalewka.
- Na początku towarzyszyła naszemu spotkaniu duża porcja adrenaliny, jednak udało się nam dojść do porozumienia. Cieszę się, że pojechałem na to spotkanie, przyznaję, że to co zastałem tam na miejscu było miłym zaskoczeniem. 50% OSP mogłoby tej jednostce pozazdrościć sprzętu i kwalifikacji - mówił zastępca komendanta Krzysztof Michałowski. Przyznał, że jest to świetny zespół posiadający doskonałe kwalifikacje, składający się z ratowników medycznych, ratowników wysokościowych, oficerów służb mundurowych mających aspiracje i chcących działać, iść z pomocą innym. - Chcemy z nimi współpracować, widzę tu dużą możliwość szkoleń strażaków w zakresie ratownictwa medycznego przez jednostkę z Kowalewka, gdyż Państwowe Ratownictwo Medyczne z przyczyn formalnych w tym zakresie nie może z nami współpracować - mówił Krzysztof Michałowski. Zastępca komendanta przyznał też, że jednostkę miał przedstawianą w zupełnie innym świetle. Zapewnił też, że JRM nie musi należeć do Związku OSP RP, a zgodnie z prawem na gminie ciąży obowiązek finansowania jednostek OSP. Tę kwestię poruszy w rozmowie z burmistrzem Piotrem Hemmerlingiem podczas powiatowych obchodów Dnia Strażaka w Szubinie.
Podczas wizyty w Kowalewku za sprawą zastępcy komendanta wojewódzkiego zapadły uzgodnienia pomiędzy Franciszkiem Sobiechowskim - zastępcą komendanta PSP w Nakle a Krzysztofem Napieralskim - komendantem JRM w Kowalewku. Przedstawiciele JRM dokonają rozbudowy statutu JRM o wskazanie roli i działań, jakie zamierzają podejmować, w tym ratownictwa medycznego, działań militarnych i innych. Przedstawią komendantowi powiatowemu PSP zinwentaryzowany stan posiadanego sprzętu, odbędą wraz ze swym prawnikiem spotkanie z komendantem Romanem Kłosem w celu uzgodnienia rozbudowanego statutu. Po tych uzgodnieniach dokonają rejestracji statutu w KRS, zostaną ujęci w planie jako podmiot ochrony przeciwpożarowej. Jeśli spełnią ten wymóg, to w myśl ustawy nie będzie żadnych podstaw prawnych, żeby tej jednostki nie uznać za jednostkę OSP. Wtedy też nadany zostanie im kryptonim, będą również mogli prowadzić korespondencję drogą radiową - tak zapewnił zastępca komendanta wojewódzkiego.
- Na bazie tego dnia było 15 członków jednostki. Dla nas ogromnym zaszczytem było to, że odwiedził nas zastępca komendanta wojewódzkiego Krzysztof Michałowski. Wykazał się on profesjonalizmem zawodowym, z jakim nie spotkaliśmy się do tej pory dążąc przez 10 lat do tego, byśmy mogli działać na rzecz lokalnego środowiska. Zapadły uzgodnienia, mamy nadzieję, że przerodzą się one w wymierne skutki - powiedział Krzysztof Napieralski.
W sprawie JRM otrzymaliśmy też opinię prawną adwokata Marcina Kasperowicza, który zapoznał się z dokumentacją jednostki.
- Jednostka Ratownictwa Medycznego w Kowalewku jest to jednostka organizacyjna działająca w formie stowarzyszenia, w oparciu o przepisy ustawy - Prawo o stowarzyszeniach oraz swój statut. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy XIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego w dniu 29 marca 2004 roku zarejestrował Jednostkę Ratownictwa Medycznego w Kowalewku w Krajowym Rejestrze Sądowym, a w postępowaniu rejestrowym badał m.in., czy zapisy statutu odpowiadają prawu i gdyby stwierdził ewentualną niezgodność z porządkiem prawnym, to odmówiłby dokonania jej wpisu, co nie miało miejsca. Także kolejne zmiany statutu zostały wpisane w Krajowym Rejestrze Sądowym (ostatnia zmiana 29 lipca 2011 roku). Jednocześnie zauważyć należy, że w toku postępowania rejestrowego statut JRM był przesyłany do organu nadzoru (starosta nakielski) w celu zgłaszania ewentualnych uwag lub zastrzeżeń, których nie było albo do których jednostka się zastosowała. Wskazać także należy, iż z posiadanych przez JRM dokumentów wynika, że postanowienia statutu JRM, które dotyczą bezpośrednio lub pośrednio ochrony przeciwpożarowej, były konsultowane z Komendantem Powiatowym Państwowej Straży Pożarnej w Nakle nad Notecią i na etapie konsultacji nie wnosił on żadnych zastrzeżeń w tym zakresie - zapewnia adwokat.
Marcin Kasperowicz podkreślił też, że jednostka posiada własne umundurowanie, dystynkcje, odznaki, sztandar i pieczęć oraz używa znaków rozpoznawczych na pojazdach, jednostkach pływających i samolotach według wzorów określonych w odrębnych przepisach. Dysponuje również specjalistycznym sprzętem przeznaczonym w szczególności do walki z pożarami, klęskami żywiołowymi lub innymi miejscowymi zagrożeniami. Analiza zaś celów działania i sposobów ich realizacji przesądza o tym, że działalność JRM koncentruje się na walce z pożarami, klęskami żywiołowymi lub innymi miejscowymi zagrożeniami, na udziale w akcjach ratowniczych oraz akcjach szkoleniowych.
- W tym stanie rzeczy nie sposób zasadnie twierdzić, że Jednostka Ratownictwa Medycznego w Kowalewku nie spełnia wymogów ustawowych do kwalifikowania jej jako ochotniczej straży pożarnej. Jednostka Ratownictwa Medycznego w Kowalewku nie może być kwalifikowana jako inna jednostka ratownicza, o której mowa w art. 15 pkt 8 ustawy o ochronie przeciwpożarowej, albowiem takie jednostki mają charakter zawodowy - tj. zatrudniają strażaków jednostek ochrony przeciwpożarowej (art 16a ustawy o ochronie przeciwpożarowej) - a nadto ich tworzenie zostało przez ustawodawcę zastrzeżone dla ministra właściwego do spraw wewnętrznych, ewentualnie za jego zgodą także dla innych ministrów, wojewodów, organów jednostek samorządu terytorialnego, instytucji, organizacji, osób prawnych lub fizycznych (art. 17 ustawy o ochronie przeciwpożarowej). Powyższa konstatacja jest tym bardziej uzasadnione, jeżeli się zważy, że Jednostka Ratownictwa Medycznego w Kowalewku nie ma charakteru zawodowego, i opiera się na pracy społecznej swych członków, a także nigdy ani stowarzyszenie, ani osoby je zakładające nie ubiegały się o zgodę ministra właściwego do spraw administracji na jej utworzenie - przekonuje Marcin Kasperowicz.
Sylwia Wysocka
Pałuki nr 1109 (20/2013)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze