Choć burmistrz Robert Luchowski w piątek ogłosił, iż fotel jego zastępcy zajmie Dariusz Kaźmierczak (na zdjęciu), w następnych dniach zmienił zdanie i lider Niezależnych jak na razie będzie musiał obejść się smakiem.
fot. Magdalena Kruszka
Żnin, Dariusz Kaźmierczak, zastępca, Robert Luchowski, burmistrz
Dariusz Kaźmierczak powołany i odwołany
Zanim Forum Samorządowe Pałuki zaproponowało własnego kandydata na wiceburmistrza, Robert Luchowski ogłosił w piątek, że jego zastępcą będzie Dariusz Kaźmierczak. Wczoraj burmistrz przekazał informację, że cofa tę nominację. Na najbliższej sesji zaproponuje radnym Aleksandrę Szpek na stanowisko skarbnika gminy.
Pomiędzy pierwszą i drugą turą wyborów, 24 listopada zawiązała się koalicja 14 radnych Żnina, którzy udzielili poparcia Robertowi Luchowskiemu. Ustalono, iż w przypadku triumfu byłego wicestarosty, wytypowanie kandydata na zastępcę burmistrza leży w gestii Forum Samorządowego Pałuki. Z tej listy do Rady weszło 5 osób, najwięcej spośród wszystkich komitetów wyborczych.
Niecały tydzień później Robert Luchowski wygrał wybory na burmistrza. Część wyborców przekonał do jego osoby fakt, iż stoi za nim większość w Radzie Miejskiej.
Nowi doradcy, wiceburmistrz i skarbnik
Po zwycięstwie Roberta Luchowskiego FSP prowadziło intensywne rozmowy z kandydatem na zastępcę. Miał być apolityczny i takowego też Forum - jak zapewnia jego lider Andrzej Kurek - znalazło. Miał zostać zaproponowany burmistrzowi w poniedziałek 8 grudnia. Nim nadeszła ta data, 5 grudnia o 1014 Robert Luchowski złożył ślubowanie i oficjalnie przejął urząd burmistrza. W przerwie sesji Rady Miejskiej, na której uroczystość miała miejsce, spin doktor kampanii Roberta Luchowskiego Paweł Sikora zapowiedział dziennikarzom, iż burmistrz zaprasza ich po zakończeniu obrad na 14:00 do ratusza, gdzie przewidziano briefing prasowy. Około 14:00 w piątek - jak przekazał Andrzej Kurek - również politycy Forum Samorządowego Pałuki byli na rozmowach u włodarza. O 14:00 Robert Luchowski opuścił koalicjantów na kilka minut i udał się na spotkanie z dziennikarzami.
- Z dniem 8 grudnia 2014 roku powołam na stanowisko zastępcy burmistrza pana Dariusza Kaźmierczaka. Mieszkańcy gminy Żnin w wyborach samorządowych pokazali, że oczekują dużych, korzystnych dla siebie zmian. Zmiany takie wymagają odważnych decyzji. Ufam, że pan Dariusz Kaźmierczak będzie je realizował w sposób rozważny, ale konsekwentny - oznajmił nowy burmistrz.
Dodał, że na następnej sesji, którą planuje wstępnie na 22 grudnia, zaproponuje radnym Aleksandrę Szpek jako skarbnika gminy Żnin, a od poniedziałku pracę w urzędzie rozpocznie dwóch doradców burmistrza: Marek Gałązka - doradca do spraw finansowych oraz Paweł Sikora jako doradca do spraw rozwoju lokalnego. Pytany przez dziennikarzy, czy z tymi zatrudnieniami wiążą się zwolnienia urzędników z pracy, burmistrz odmówił odpowiedzi.
Wiadomo jednak, że jeśli radni większością głosów poprą Aleksandrę Szpek jako skarbnika, to pracę tę straci obecna główna księgowa gminy Irena Pilarska. Aleksandra Szpek była poprzedniczką Ireny Pilarskiej na stanowisku skarbnika gminy. Została odwołana z tej funkcji na sesji Rady Miejskiej 26 kwietnia 2007 r.
Paweł Sikora i Marek Gałązka (od lewej) - nowi doradcy burmistrza Żnina przed wejściem do gabinetu na badanie EKG. We wtorek odbywali niezbędne wizyty u lekarzy specjalistów, aby uzyskać zaświadczenie lekarza medycyny pracy o zdolności do pełnienia pracy etatowej w Urzędzie Miejskim.
fot. Karol Gapiński
Burmistrz Leszek Jakubowski odwołując wówczas panią skarbnik, nie wyjaśnił radnym powodów tego odwołania. Radni ówczesnej opozycji, m.in. Dariusz Kaźmierczak i Maciej Grabowski, którzy zagłosowali przeciwko odwołaniu oraz sama Aleksandra Szpek uznali tę decyzję za typowo polityczną, za element czyszczenia Urzędu po poprzedniku - Jarosławie Jaworskim. W tle odwołania skarbnika Gminy były wcześniejsze wydarzenia - dwa lata wcześniej przed sądem stanęła była pracownica Urzędu Miejskiego w Żninie, kasjerka, gdyż w sierpniu 2004 roku w czasie rutynowej kontroli ujawniono brak w kasie Urzędu Miejskiego 4 tys. złotych. Przy okazji tej sprawy na jaw wyszły nieprawidłowości w prowadzeniu kasy Urzędu, między innymi do pomieszczenia kasowego niektóre osoby mogły wchodzić tylnymi drzwiami, drzwi do tego pomieszczenia niekiedy pozostawały otwarte, gdy wewnątrz nie było kasjerki. W czasie procesu wyszło na jaw również, że kasjerki udzielały pracownikom pożyczek na tzw. rewers, a po oddaniu pieniędzy dowody były darte. Okazało się ponadto, że bezpośrednia przełożona wiedziała o całym procederze i przyzwalała na takie praktyki. Sąd uznał, że w kasie panował bałagan i pieniądze przywłaszczyć mógł sobie każdy, dlatego też uniewinnił oskarżoną kasjerkę.
Szef forum zaskoczony
- Pan burmistrz wrócił na spotkanie z nami, radnymi z FSP w ostatni piątek i nic nawet nie powiedział o tym, że przed chwilą już nominował zastępcę, a ten zacznie pracę 8 grudnia. Oczywiście nominacja na to stanowisko leży w kompetencjach burmistrza i my z tym nie polemizujemy. Jednak mieliśmy wcześniej ustalenie, że będziemy mieli prawo rekomendować naszego kandydata na to stanowisko. Burmistrz nas uprzedził. Z tak niehonorowym podejściem do polityki jeszcze się nie spotkałem i to jest przykre. Nie wiem, czy nadal jesteśmy w koalicji. Będziemy jeszcze prowadzić rozmowy, nie tylko w naszym klubie, ale i z pozostałymi radnymi, z którymi wiązało nas porozumienie - powiedział Andrzej Kurek.
Nominacja cofnięta
Nominacja Dariusza Kaźmierczaka na zastępcę burmistrza była niespodzianką. - Po wielu konsultacjach społecznych przeprowadzonych w weekend stwierdziłem, że nie ma akceptacji społecznej dla osoby Dariusza Kaźmierczaka jako zastępcy burmistrza. Tak wynika z opinii ludzi z mojego środowiska, jak i głosów mieszkańców, które do mnie dochodziły. Zawsze wsłuchiwałem się w opinię mieszkańców gminy Żnin i dlatego zdecydowałem się cofnąć swą decyzję o nominacji dla pana Dariusza Kaźmierczaka. Na zastępcę rozważałem wcześniej kilku kandydatów, w tym Dariusza Kaźmierczaka, który jako lokalny przedsiębiorca mógłby wesprzeć doradztwem działania Urzędu Miejskiego. Chcę podkreślić, że cofniętą nominacją dla pana Dariusza Kaźmierczaka nikogo ze swoich wyborców nie oszukałem. Nie deklarowałem publicznie nikomu w czasie kampanii, że pan Dariusz Kaźmierczak nie będzie zastępcą. Poza tym zapewniam, że plotki o czeku in blanko, o kredytach, pożyczkach itp. od pana Kaźmierczaka na poczet mojej kampanii wyborczej nie są prawdziwe. Moją kampanię finansowali przedsiębiorcy i osoby fizyczne, ale nie było wśród nich Dariusza Kaźmierczaka. Rozliczenia będą przedstawione terminowo w Państwowej Komisji Wyborczej - przekazał nam burmistrz w środę rano.
Ostateczną decyzję o cofnięciu nominacji dla Dariusza Kaźmierczaka podjął we wtorek. Tego też dnia - jak przekazał włodarz Żnina - Dariusz Kaźmierczak zadeklarował, że pomimo tego, iż nie został ona pracownikiem Ratusza, burmistrz i Urząd Miejski będą mogli w razie potrzeby skorzystać z jego wiedzy i doświadczenia.
Robert Luchowski nie zgadza się z opiniami, że oszukał radnych z Forum Samorządowego Pałuki: - Czekałem na zaproponowanie przez nich kandydata. Nawet ich liderowi proponowałem stanowisko zastępcy lub przewodniczącego Rady Miejskiej, ale nie chciał tych stanowisk - powiedział burmistrz.
- Ja takiej propozycji nie słyszałem, ale to i tak nie ma znaczenia, bo bym żadnej z nich nie przyjął ze względu na moją obecną pracę, której nadal chce się oddawać - odpowiada Andrzej Kurek.
Burmistrz w gabinecie byłej wiceburmistrz
Ryszard Ulatowski, naczelnik wydziału rozwoju, promocji i spraw społecznych w ratuszu za porozumieniem stron sam odszedł ze stanowiska. Uczynił to nie czekając na formalne objęcie urzędu włodarza przez Roberta Luchowskiego, rezygnację składając jeszcze na ręce ustępującego burmistrza Leszka Jakubowskiego. Nowy burmistrz potwierdza ten fakt. Ryszard Ulatowski będzie pracował tylko do końca roku. - Wysoce prawdopodobne jest, że naczelnikiem wydziału RPS będzie od nowego roku Paweł Sikora. Zarówno on, jak i Marek Gałązka podpiszą [jako doradcy - przyp. red.] umowy na czas określony. Nie mają upoważnień do wydawania dyspozycji i poleceń urzędnikom. Podlegają bezpośrednio burmistrzowi. W tej chwili pani Irena Pilarska, Aleksandra Szpek i Marek Gałązka tworzą zespół, który przygotowuje zmiany w projekcie budżetu na 2015 r. Jeśli radni zgodzą się na propozycję zmiany skarbnika, to po objęciu tego stanowiska przez Aleksandrę Szpek nie zaproponuję żadnego innego stanowiska w Urzędzie pani Irenie Pilarskiej - przekazuje informacje dotyczące swych działań Robert Luchowski.
Na początku bieżącego tygodnia Marek Gałązka i Paweł Sikora - doradcy burmistrza - poddawali się niezbędnym badaniom w celu uzyskania zaświadczenia lekarskiego o zdolności do pracy. W Urzędzie Miejskim zajęli gabinet po dawnym burmistrzu Leszku Jakubowskim. Sam Robert Luchowski urzęduje w gabinecie, w którym ostatnio zasiadała Aleksandra Nowakowska. Gabinet jest urządzony w surowym, minimalistycznym stylu. Jakkolwiek Robert Luchowski chwali sobie nowe miejsce pracy i woli ten gabinet niż zajmowany wcześniej przez Leszka Jakubowskiego, to jednak mamy do czynienia z okresem przejściowym.
Kto jest w koalicji
Forum Samorządowe Pałuki nie wie jeszcze, czy jest w koalicji, czy nie. Nie wie również, jak zagłosuje w sprawie zmiany skarbnika gminy. Po wczorajszej informacji burmistrza o cofnięciu nominacji dla Dariusza Kaźmierczaka, lider Forum przekazał, że jego klub wznowi rozmowy ze swoim kandydatem na zastępcę. Kto nim jest, Andrzej Kurek nadal jednak nie chce zdradzać.
Z naszych informacji wynika, że na decyzję Roberta Luchowskiego wpływ miała nie tylko opinia publiczna, ale też rozmowy z niektórymi radnymi spośród jego koalicjantów.
Robert Luchowski wciąż nie wyklucza sprawowania władzy w układzie burmistrz plus zastępca lub w układzie burmistrz plus dwóch. Nawet mógłby rządzić sam, ale ustawa o samorządzie terytorialnym takiej opcji nie zaleca. - Dodam, że w układzie dwóch wiceburmistrzów wydatki na administrację nie byłyby większe niż w układzie 1 plus 1. Pensje poprzedniego zastępcy burmistrza, pani Aleksandry Nowakowskiej można rozdzielić na dwóch zastępców. Jak będzie ostatecznie, to dopiero pokaże przyszłość. Na pewno zastępcami nie będą powołani niedawno moi doradcy. Czekam na przedstawienie kandydata przez Forum Samorządowe Pałuki - oznajmił Robert Luchowski.
Dla Gminy Żnin
Informując o nominacjach nowych urzędników włodarz przekazał też dziennikarzom, że 5 grudnia zawiązał się klub 6 radnych pod nazwą Dla gminy Żnin. W jego skład oprócz radnych z komitetu Roberta Luchowskiego (3 mandaty) wszedł jeszcze jeden radny z Niezależnych, Jerzy Kowalski i dwójka innych radnych - ich nazwisk jednak nie poznaliśmy.
Z układu sił w Radzie Miejskiej wynikało, że mogli to być radni z komitetu wspierającego Macieja Wysockiego Miasto i Wieś Razem dla Gminy Żnin: Adam Kowalewski i Grzegorz Wesołek. - Byłem zniesmaczony tą informacją. Prowadziliśmy jakieś wstępne rozmowy, ale kwestia zawiązywania się klubów to rzecz zainteresowanych radnych i przewodniczącego, któremu to zgłaszamy, a nie burmistrza. Nie było oficjalnego zawiązania się klubu - powiedział Adam Kowalewski. Jego kolega radny z tego samego komitetu Grzegorz Wesołek oznajmił: - Było to nieeleganckie i niefajne, ale ludzie robią różne rzeczy i trzeba je wybaczać. Nie wiem, skąd się na tej giełdzie znalazły dwa nasze nazwiska. Po prostu jest nas dwóch, a żeby założyć własny klub w Radzie, to trzeba mieć minimum trzech radnych. To, że prowadziliśmy rozmowy, nie znaczy jeszcze, że można traktować powstanie klubu za fakt oficjalnie dokonany. Nasza koalicja 14 radnych jeszcze cały czas trwa i zobaczymy, co będzie dalej po dalszych rozmowach.
Przewodniczący Rady Grzegorz Koziełek powiedział, że jest intencja powołania klubu radnych Dla Gminy Żnin, ale formalnie na piśmie deklarację założenia klubów złożył dotychczas tylko Andrzej Kurek w imieniu FSP i Elżbieta Gogola jako szefowa klubu radnych PiS.
Radni zdecydują, czy zmieniać skarbnika
Przed piątkowym briefingiem układ sił w Radzie Miejskiej wydawał się ustalony. Było 14 radnych popierających burmistrza i siedmioro radnych, którzy dostali się do samorządu bieżącej kadencji z komitetów popierających kontrkandydatkę Roberta Luchowskiego w wyborach na burmistrza Aleksandrę Nowakowską. Było to trzech radnych z Forum dla Pałuk (Lucjan Adamus, Halina Krygier i Jerzy Krynicki), dwoje z komitetu Bliżej Ludzi (Maria Błońska i Zenon Owczarzak) oraz Piotr Horka z SLD i Kazimierz Jańczak ze Żnińskiego Bloku Wyborczego.
Tego ostatniego radnego już możemy jednak uznać za przedstawiciela obozu popierającego obecnego włodarza. Zapytaliśmy Kazimierza Jańczaka, czy na najbliższej sesji zagłosuje za zmianą skarbnika gminy.- Mieszkańcy wybrali zdecydowaną większością głosów burmistrza Roberta Luchowskiego. Skoro on uważa, że potrzebny mu jest inny skarbnik, to ja za taką opcją zagłosuję - oznajmił we wtorek Kazimierz Jańczak.
Jerzy Krynicki powiedział, że jego klub nie podjął jeszcze decyzji, jak będzie w sprawie skarbnika głosować. Piotr Horka poinformował, że złożył akces jako czwarta osoba do klubu Forum dla Pałuk. - Zagłosuję za pozostaniem pani Pilarskiej, bo uważam ją za dobrego fachowca - powiedział Piotr Horka.
Maria Błońska jeszcze nie analizowała nowego układu sił w Radzie Miejskiej i ostatecznej decyzji co do głosowania w sprawie zmiany skarbnika nie podjęła.
Przy założeniu jednak, że cały połączony klub z frakcji Lucjana Adamusa plus Piotr Horka oraz dwoje z listy Bliżej ludzi zagłosuje za pozostaniem na etacie Ireny Pilarskiej oraz, że ich głos podzieli piątka radnych FSP, którzy czują się potraktowani niehonorowo, to głosów zbierze się 11. Taka ilość radnych wystarczy, by zniweczyć plan Roberta Luchowskiego, który chce wymienić skarbnika.
Jak zachowa się troje radnych PiS - nadal nie wiadomo. Radny z tej listy Leszek Kowalski przyznał, że czuje się zagubiony i cała sytuacja źle rokuje na przyszłość, jeśli chodzi o współpracę w Radzie. Decyzja PiS, czy nadal jest w koalicji popierającej Roberta Luchowskiego, też zostanie podjęta dopiero po rozmowach całej czternastki, którą wiązało porozumienie z 24 listopada.
Jeśli Forum Samorządowe Pałuki jednak dostanie okazję zaproponowania swego kandydata na zastępcę burmistrza, to nie musi mieć powodów do występowania z koalicji. Z drugiej strony burmistrz nie zadeklarował, iż w przyszłości Dariusz Kaźmierczak nie może być jeszcze jednym z dwóch lub jedynym wiceburmistrzem.
Z Dariuszem Kaźmierczakiem, mimo wielokrotnie ponawianych prób, nie udało nam się skontaktować.
Dariusz Kaźmierczak ma 46 lat, jest żonaty, ma dwie córki. Mieszka w Żninie, wcześniej był mieszkańcem Kaczkówka. Wykształcenie wyższe rolnicze, studia podyplomowe (prawo i administracja). Od 1994 roku do 2010 radny Rady Miejskiej w Żninie. Od 1999 roku na stanowisku kierownika wydziału dróg i komunikacji w Starostwie Powiatowym w Żninie, zwolniony przez starostę Zbigniewa Jaszczuka w 2006 roku po wykryciu nieprawidłowości w pracy. W latach 2002-2006 przewodniczący Rady Miejskiej, w 2006 wiceburmistrz Żnina. W minionej kadencji był radnym Rady Powiatu w Żninie, do której w wyborach 16 listopada br. uzyskał reelekcję. Prowadzi działalność gospodarczą, jest to okręgowa stacja kontroli pojazdów, myjnia i naprawa samochodów, firma jest spółką Wojciecha Czajki i Dariusza Kaźmierczaka. Jesienią 2012 r. w firmie miały miejsce działania policji. Punktem wyjścia w sprawie była uzyskana wcześniej informacja o łapówkach, jakie przedsiębiorca transportowy wręczał diagnoście, w zamian za to, aby jego autokary nie musiały przechodzić badań technicznych. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do sądu, zarzuty postawiono diagnostom i właścicielowi firmy przewozowej. Postępowanie przed sądem zakończyło się uniewinnieniem oskarżonych.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1191 (50/2014)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze