Reklama

Tadeusz Pietrykowski - bohater Powstania Wielkopolskiego w Kcyni | Monografia historyczna i walka o niepodległość

Przed nami rocznica Powstania Wielkopolskiego. Poniżej drukujemy fragmenty przemówienia, wygłoszonego przez Tadeusza Pietrykowskiego w czwartą rocznicę Powstania Wielkopolskiego, w Kcyni na uroczystych obchodach 2 stycznia 1923 r.

    Tadeusz Pietrykowski urodził się 14 października 1895 roku w Gorzycach. Potem rodzina przeprowadziła się do Kcyni. W czasie Powstania Wielkopolskiego był komendantem miasta Kcyni (miał wtedy 23 lata).
    Był prawnikiem, działaczem kulturalnym bibliofilem, publicystą. W 1928 roku na 666-lecie miasta napisał monografię "Z przeszłości Kcyni - na 666 lecie założenia miasta". W latach trzydziestych był prezesem Sądu Okręgowego w Katowicach.  
    Jako oficer rezerwy Wojska Polskiego w stopniu porucznika zginął w Katyniu zamordowany przez stalinowskie NKWD.

    /.../ Wielkopolska poczuła w sobie zew Boga i Ojczyzny, gdy Poznań 27 grudnia 1918 r. przez wypędzenie Niemców dał hasło do walki. /.../ Noc Nowego Roku 1919, to dla Kcyni zwiastun nowej ery dziejowej, to zakładnik lepszej i godniejszej przyszłości naszej. /.../
    Garstka zuchów gołanieckich pod dowództwem kpt. Kowalskiego z kwiatem młodzieży kcyńskiej podążyła w noc noworoczną 1919 r. na dworzec, napadła tam obozującego nieprzyjaciela, Heimatschuca i pobiła go na głowę. Ten moment, gdzie 3 "heimatschutzów (żołnierzy niemieckiej formacji tyłowej - przyp. red.) krwią zbroczonych wydało swego ducha i staje się dla Kcyni momentem decydującym. Oznacza gwałtowne zerwanie wszelkich węzłów, które nas jak kajdany wiążą z Niemcami. Ten moment historyczny oznacza dalej początek panowania Orła Białego w starej naszej mieścinie słynącej z klasztoru na górze Karmelu panującego nad całą okolicą nadnotecką.
    W tej nocy młodzież już nie krzyczała jak zwykle w noc noworoczną za przykładem Niemców: " Prosit Neujahr" lecz :"Niech żyje Polska!"
    Rankiem wczesnym patrole polskie uwijały się po mieście. Niemcy, zbudzeni ze snu przestraszyli się widokiem dzieci i synów Kcyni patrolujący po mieście z bronią w ręku i barwami narodowymi.
    Rozpoczęła się teraz gorączkowa praca nad polszczeniem miasta. Zawładnięto przede wszystkim pocztą, koleją, magistratem i wszelkimi instytucjami, które regulują życie miejskie.
Nazwiska Sławińskich, Mieczkowskich i innych powinny w Kcyni być zachowane we wdzięcznej pamięci. Byli to ludzie, którzy zaczęli pracę tworzenia Polski w Kcyni. Lecz nie sprostaliby oni swemu zadaniu, gdyby obywatelstwo całe im nie pomagało w tej trudnej pracy.
    Wnet stanęło wojsko, rekrutujące się z młodych i starszych kcynian i okolicznych synów chłopskich i robotniczych. Kcynia i okolica cały batalion wojska bitnego postawiła.
    3 stycznia 1919 r. proboszcz miasta Kcyni, X. kan. Opieliński w kościele farnym zaprzysiągł naszych wojaków i zagrzał ich do walki o Kcynię i całą Polskę. Bo nie wolno nam było długo się upajać zwycięstwem. Niemcy nie mogli zapomnieć straty mlekiem i miodem płynącej Wielkopolski, spichlerza całych Niemiec.
    Z Bydgoszczy całe pociągi, całe bataliony najeżone bagnetami rzucały się na Nakło, na Szubin, by sobie torować drogę przez Kcynię na Gniezno i naszą stolicę Wielkopolski, Poznań.
    Dzielnie nasi wojacy pod dowództwem Jana Sławińskiego uderzali na Szubin. Po kilku krwawych walkach nareszcie cel osiągnięto. Lecz co naszą Kcynię ten wysiłek kosztował. Ilu synów naszych najlepszych poległo!
    Dzień 17 stycznia 1919 r. na pewno jeszcze jest w pamięci, gdyż miasto i kościoły nasze kirem żałoby okryte żegnały zwłoki ś.p. Józefa Godrowa, Floriana Bochacza, Jana Szyperskiego i jednego nieznanego żołnierza. Miasto całe odprowadziło tych bohaterów na nasz cmentarz, gdzie szczątki ich spoczywają razem ze szczątkami innych bohaterów we wspólnym grobie, kurhanie bohaterów.
Następują teraz dla Kcyni dni krwawe, dni ponure, czy słabi duchem zdołamy doprowadzić do szczęśliwego końca.
    Wiadomości z frontu coraz gorsze. Niemiec coraz więcej nasze miasto pierścieniem żelaza okala. Popłoch powstaje w mieście, niejedni z obywateli tracą głowę - a wszyscy teraz widzą, że jedynie od Boga zależy nasze zwycięstwo.
    Nie próżno Kcynia jest miejscem kultu Pana Jezusa. Tak, jak swego czasu Matka Boska Częstochowska płaszczem swym otaczając Jasną Górę obroniła Częstochowę, tak też nasz kcyński Pan Jezus obronił nasz klasztor i nasze miasteczko przed dalszą niewolą krzyżacką.
    Akcja Niemców na Kcynię się nie udała. Dzień 2 lutego 1919 r. powinien być w wiecznej pamięci każdego obywatela Kcyni, każdego dziecięcia, każdego przyszłego potomka Kcyni. W tym dniu bowiem stał się cud. Małe siły polskie pobiły na głowę przeważające siły niemieckie pod Słonawami i Zabłociem. Pierścień okalający Kcynię został w tym dniu przerwany, a Kcynia i cała Wielkopolska uratowana.
    Dzień Matki Boskiej to był, w którym Opatrzność Boska kazała nam zwyciężyć Niemców. Łup nasz był wielki. Pamiętamy pewnie jeszcze wszyscy, jak to nasi wojacy przyciągali na rynek kcyński całą zdobycz: 8 armat, 37 kulomiotów, 18 koni, 10 wozów tab. i kuchnię polową, niezliczoną ilość amunicji itd.
    Walna ta bitwa stanowi przełom w naszej historii powstania. Ataki Niemców ustały; Niemcy po prostu stchórzyli. Nasza wytrwałość została uwieńczona wielkim sukcesem. Wyznaczono linię demarkacyjną, a stan naszego posiadania wywalczonego orężem w ręku został uszanowany i uznany za obowiązujący.
    Teraz kcynianie trzymali straż nad linią demarkacyjną pod Paterkiem, Gromadnem i Notecią.
Imiona dowódców naszych ś.p. generała Kazimierza Grudzielskiego, kpt. Palucha, por. Gokiewicza, Fauryska, którzy przyczynili się wielce do tak wspaniałego zwycięstwa, powinny w Kcyni być złotymi literami wyryte.
    Pamięć kompanii kcyńskich, nakielskich, wyrzyskich, szubińskich, pakoskich, wrzesińskich, średzkich, gnieźnieńskich, powidzkich, żnińskich, poznańskich, które walczyły na kcyńskim froncie i broniły Kcyni tej fortecy nadnoteckiej, tego klucza Wielkopolski, niech u nas nigdy nie zaginie!
    Matki nasze kcyńskie niech dzieciom swym powtarzają imiona mężów, którzy walczyli i kompanii, które się wsławiły w walce o Kcynię.
    Pułki 4, 7, 8 i 9, 10, które na naszym odcinku się organizowały, niech będą pewne naszej wdzięczności i naszej żywej pamięci.
    Ci polegli nasi, znani i nieznani bohaterowie, których na całym naszym froncie naliczylibyśmy do 50 i więcej, niech w niebie przed Panem wszystkich wojsk i narodów się nie uskarżają, że Kcynia zapomniała, co oni dla niej uczynili, zraszając okolice nasze i niziny nadnoteckie krwią swoją waleczną.
    Nazwiska poległych wyryte na pomniku naszym niech będą nam najdroższymi po wszystkie wieki. Gdy się cieszymy lub smucimy, zawsze podążajmy do nich, nad ich mogiły i w każdej modlitwie łączmy się z Bogiem, a w pamięci z nimi.
    Droga nam Polska, droga nam historia i tradycja polska! Bez niej nic nie znaczymy. Tak samo drogą i miłą powinna nam być pamięć naszej lokalnej historii, tej, którą my sami tworzyliśmy, którą przeżywaliśmy, na której synowie nasi kształcić się powinni w miłości ojczyzny i w duchu ofiarnym dla Polski.
    Cóż my bowiem warci bez pamięci dawnej sławy i cnoty? Bez pamięci mąk i prześladowań ojców naszych w sybirach carskich i wywłaszczeniach pruskich nie wskrzesilibyśmy Polski roku 1919 - a bez pamięci sławy i cnoty ostatniego i chwalebnego naszego Powstania Wielkopolskiego nie zdołamy utrwalić bytu Polski, nie potrafimy wybudować potężnego gmachu spiżowego, który jako twórcza polskość widzieć i jaśnieć będzie po wsze wieki i po wsze światy.
    Karnie powstańmy i oddajmy cześć tym, którzy byli pierwszymi budowniczymi wolnej naszej Polski.
    Niech będzie mi wolno zakończyć słowami Sienkiewicza:
    "Więc tobie wielka, święta przeszłości i tobie krwi ofiarna, niech będzie chwała i cześć po wszystkie czasy".

Reklama

Kcynia, 2 stycznia 1923 r.
ppor. rez. Tadeusz Pietrykowski
  Pałuki nr 201 (52/1995)

52UFLADA

Miejsce zdarzenia mapa Pałuki Żnin
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 13/08/2024 14:04
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości