W grudniu 2020 roku ukazał się trzeci tom serii Poezja i proza poznańskich polonistów, wydawanej przez żnińskie wydawnictwo Wulkan. Tym razem jest to zbiór "Spóźnione" autorstwa Wincentego Różańskiego, nazywanego przez swojego przyjaciela i legendarnego poetę Edwarda Stachurę Synem Bogini.
Seria Poezja i proza poznańskich polonistów to inicjatywa środowiska studentów, którzy studiowali polonistykę na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego stulecia i tworzyli studenckie Koło Polonistów, a wspierają ich młodsi filolodzy oraz życzliwe idei instytucje. Podobnie jak poprzednie publikacje tej serii, liczący 80 stron tomik został wydany w formacie A5. Zawiera wiersze wybrane przez małżonkę Autora Małgorzatę Kasztelan-Różańską i badacza jego twórczości Marka Nalepę, który jest zarazem autorem noty edytorskiej. Książka jest wzbogacona ilustracjami Wincentego Różańskiego, w których zdradza swój talent plastyczny. W posłowiu znalazła się charakterystyka jego poezji oraz nota biograficzna.
Wincenty Różański (1938-2009) to poeta, który żył z pisania wierszy, dwukrotnie podejmował studia polonistyczne na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, ale z różnych względów ich nie ukończył; należał do grup literackich: Wiatraki, Orientacji Poetyckiej Hybrydy, Wiry; drukował na łamach Twórczości, Tygodnika Kulturalnego, Nurtu, Odry, Witryny Poetyckiej, Miesięcznika Literackiego, Za i Przeciw, Czasu kultury; za twórczość otrzymał m.in. Medal Młodej Sztuki, Nagrodę Literacką im. Adama Mickiewicza, Odznakę Honorową miasta Poznania, w jego dorobku znajdują się 22 książki autorskie. Jeden z członków Komitetu Redakcyjnego serii wydawniczej Eugeniusz Biały zauważył we wstępie: Wincenty Różański pisał o sobie i w pierwszej osobie. Jak dalece pisał też o nas, tylko my, Czytelnicy, jesteśmy władni zdecydować. Bo poeta może być samotny. Poezja nigdy. Bez nas sobie nie poradzi. A my bez niej?
Aby sobie odpowiedzieć na to pytanie, warto sięgnąć do jego wierszy z najnowszego tomiku, bo - choć od ich powstania minęło już mniej więcej 20 lat (to druga jego pośmiertna książka poetycka po Wierszach niecierpliwych z 2015 roku) - nie są wcale spóźnione, jak sugerowałby tytuł. W swoich utworach porusza z jednej strony szeroki wachlarz nadal aktualnych tematów o otaczającej nas rzeczywistości społecznej, a z drugiej zagadnień mających wymiar uniwersalny, gdy z dużą dozą pulsujących wręcz emocji pisze o nadziei, miłości, wierze, tęsknocie, szczęściu, pamięci czy śmierci.
- Kocham te wiersze. Moim zdaniem są świetne, pełne duchowości, metafizyki, miłości do ludzi. Do zbioru dodałam między innymi osobiste wiersze męża adresowane do syna i do mnie. Jestem zachwycona poziomem wydania tej książki. Jeszcze tak dobrze wydanego tomiku mąż nie miał i jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu - podzieliła się z nami wrażeniami na temat publikacji Małgorzata Kasztelan-Różańska.
Jeden z wierszy do żony zaczyna się słowami:
ty jesteś mój los i tęsknota
ty jesteś moje przywidzenie
zostawiłem na brzegu płaszcz
by przypłynąć do Ciebie
na skinienie
a inny kończy:
ty śpisz zaklęta
w włóknie obłoku
niebieskiego stoku
mój niepokój znów
mów żono mów
ciemnością ud
jasnością zórz
muzyką nut
Pod wieloma lirykami Wincenty Różański zapisywał własne imię i nazwisko oraz adres zamieszkania, przy niektórych zaś dzienną datę, co zostało uwzględnione w publikacji. Jak sugeruje w nocie edytorskiej Tomasz Nalepa, prawdopodobnie były one przeznaczone do wysłania pocztą, co zresztą niejednokrotnie poeta czynił, przekazując swoje utwory bliskim i znajomym niejako w prezencie. Kilka wierszy w dedykacji ma konkretnych adresatów. Oprócz żony Wincentego Różańskiego, jest wśród nich m.in. Edward Stachura, którego samobójczą śmierć głęboko przeżył, a poświęcony mu wiersz kończy słowami:
aż się wyzwoli rzecz jaskrawa
kometa na niebie
wielki wóz w potrzebie
rzucaj się w dół wielki
nowiu zajaśnij smugą samobójców
którzy jak Sted dążą do nieba
W niektóre utwory Wincenty Różański, nazywany Synem Bogini przez Edwarda Stachurę, wplata zresztą słynną frazę autorstwa swego przyjaciela: będziemy smucić się starannie, będziemy szaleć nienagannie, której ten użył w wierszu Nie Brookliński most, wykorzystywanym później często przez różnych artystów w poezji śpiewanej. Kto zatem lubi poezję Stachury, ale nie tylko, powinien sięgnąć po Różańskiego, bo jest w nim też część jego legendy, niejako przedłużenie poetyckiego życia. To utwory dobre na obecną chwilę, na czas refleksji i zadumy, doskonałe na świąteczny prezent i nigdy nie pozostaną spóźnione.
Książka została dofinansowana przez Wydział Filologii Polskiej i Klasycznej UAM oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (środki pochodzące z Funduszu Promocji Kultury), a wydawcą jest Wydawnictwo Dominika Księskiego Wulkan.
Do tej pory z tej serii ukazały się zbiory wierszy: Wojciecha Kowalczyka Nie mam wprawy w umieraniu oraz Mariana Grześczaka Przedostatnie wiersze. Miłośnicy poezji wszystkie tomiki mogą zamówić drogą mailową - [email protected] lub zakupić w sklepie internetowym Wydawnictwa na Allegro.
Bartosz Woźniak
Wincenty Różański, Spóźnione, format 14,5 x 20,5 cm, 76 stron. Książka jest częścią serii wydawniczej „Poezja i proza poznańskich polonistów”.
Kliknij na okladkę, przejdziesz do sklepu Allegro, aby kupić tomik:
Wincenty Różański należał do grup literackich Wiatraki, Orientacji Poetyckiej Hybrydy, Wiry. Był za swoją twórczość wielokrotnie nagradzany, m.in. Medalem Młodej Sztuki i Nagrodą Literacką im. Adama Mickiewicza. Wydał 22 książki autorskie.
PPPP
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze