Dwa tygodnie temu przedstawiliśmy sylwetki Andrzeja Skórzewskiego - posła na sejm za czasów saskich oraz jego syna Franciszka - konfederata barskiego i żony Franciszka - Marianny Skórzewskiej. Tydzień temu pisaliśmy o Fryderyku Skórzewskim - budowniczym lubostrońskiego pałacu. Dziś przedstawiamy wnuków Franciszka i Marianny - Heliodora i Arnolda Skórzewskich.
Heliodor Skórzewski
Starszy syn Fryderyka Skórzewskiego, Heliodor był adiutantem księcia Józefa Poniatowskiego, a później szambelanem dworu pruskiego. Jemu przypadała zgodnie z prawem sukcesyjnym majętność łabiszyńska. Dokonał jednak zamiany z bratem Arnoldem i został dziedzicem próchnowskim, a od hrabiego Jaraczewskiego w spadku otrzymał klucz zaniemyślski. Arnoldowi więc przypadły dobra łabiszyńskie oraz raszkowskie i Turzyn, które w 1842 r. wniosła w posagu żona Melania ze Skórzewskich.
Arnold i Melania
Arnold słynął ..."wszelkiemi wzniosłemi przymiotami jako obywatel, gorliwy patriota i pan możny, i wzorowy w całem znaczeniu słowa... umiał skupić w gościnnym swym i patriotycznym na wskroś domu ludzi zasługi, poświęcenia nauki i wszelkiej pracy dla kraju"... Wziął udział w Powstaniu Listopadowym. Do wojsk powstańczych przekradała się także młodzież pałucka oraz żołnierze - dezerterzy z tego terenu, którzy służyli w pułkach pruskich, stacjonujących w Grudziądzu i Toruniu.
Arnold był mocno zaangażowany w obronę polskości. Utrzymywał kontakt z Towarzystwem Pomocy Naukowej, założonym w 1841 r. w Poznaniu. Niosło ono pomoc materialną niezamożnej młodzieży polskiej uczącej się w szkołach średnich i na wyższych uczelniach. Z inicjatywy hrabiego tego samego roku powstał komitet szubiński, który w okresie Wiosny Ludów zmuszony był zawiesić działalność.
W marcu 1848 r. Komitet Narodowy zaczął powoływać polskie oddziały wojskowe. Komendantem sił zbrojnych dla północnych powiatów Księstwa Poznańskiego został Józef Bonawentura Garczyński. Arnold objął stanowisko wojskowego organizatora powiatu szubińskiego. Do służby z tego terenu zgłosiło się 607 ochotników, z których utworzono oddział tzw. kosinierów szubińskich. Po upadku powstania wielu z nich zostało zamordowanych lub uwięzionych. 18 czerwca 1848 r. przed sądem w Szubinie stanęli: Michał Włochowicz, Marcin Musolff, Stanisław Burzyński, Jakub Nadskakuła i Jan Haduch. Oskarżeni zostali o udział w powstaniu, a następnie wtrąceni do więzienia w Koronowie. Arnold Skórzewski, Jan Nepomucen Sadowski ze Słupów, Ksawery Karłowski z Dobieszewa, Józef Bonawentura Garczyński z Mechnacza pod Kcynią, Wojciech Kunow ze Smarzykowa, Roman Mielęcki i Hulewicz z Lubostronia, którzy organizowali oddziały powstańcze na terenie powiatu szubińskiego lub dowodzili w bitwach pod Książem, Miłosławiem, Sokołowem i Kcynią zostali poddani długoletniemu nadzorowi policji pruskiej.
Arnold nie zaprzestał działalności patriotycznej. 16 października 1854 r. reaktywowane zostało Towarzystwo Pomocy Naukowej dla młodzieży Wielkiego Księstwa Poznańskiego z powiatu szubińskiego. W skład zarządu towarzystwa wchodzili: Roman Mielęcki z Lubostronia, ks. Tarnowski z Łabiszyna, Wojciech Kunow ze Smarzykowa oraz Amilkar Brzeski z Krotoszyna. Honorowym prezesem wybrano Arnolda Skórzewskiego. Powiat szubiński podzielony został na cztery okręgi: kcyński, żniński, barciński i łabiszyńsko-szubiński. Towarzystwo liczyło 96 członków. W latach 1854-1855 na cele towarzystwa zebrali 921 talarów i 25 srebrnych groszy. Wśród powiatów Wielkiego Księstwa Poznańskiego, pod względem wysokości wpłaconych kwot, komitet powiatu szubińskiego zajął drugie miejsce. Utrzymywał rocznie 4-7 stypendystów i działał do I wojny światowej.
Hrabia był członkiem Towarzystwa Sztuk Pięknych w Poznaniu. Przyczynił się do powiększenia galerii malarstwa polskiego i obcego w Lubostroniu. W 1851 r. nabył "Kościół wśród śnieżnej okolicy" malowany przez Kleina. Kilkakrotnie posłował do sejmu pruskiego. Zmarł 19 czerwca 1862 r. Pochowany został w łabiszyńskim kościele.
Jego żona Melania była oddana sprawie narodowej. Przygarnęła siostrę po poległym w powstaniu styczniowym, Bolesławę Białkowską, która została rezydentką pałacu. Melania zmarła 18 grudnia 1885 r. w wieku 64 lat, w Lubostroniu. Chorowała na astmę. Była powszechnie szanowana i ceniona przez mieszkańców Łabiszyna bez względu na ich przekonania religijne. Protestanci i żydzi wzięli udział w uroczystości pogrzebowej. Kahał ofiarował wieniec na trumnę, w synagodze wznoszono modły.
Pogrzeb żony Arnolda miał charakter manifestacji patriotycznej. Na wieść o jej śmierci z Hanoweru przybył hrabia Bogdan Czapski, prezes Koła Polskiego w parlamencie niemieckim Magdziński, Kantak, Szczaniecki, H. Turno, Komierowski, Niemojewski, Engestroem, Niesiorowski, B. Potocki oraz liczna rodzina Skórzewskich, Czapskich, Mielżyńskich, Łąskich, Ponińskich, Żółtowskich, Bnińskich, Gajewskich.
Ksiądz dr Chotkowski w płomiennej i porywającej mowie pogrzebowej przypomniał zasługi nieboszczki dla sprawy narodowej. Zwrócił się z retorycznym pytaniem do zebranych mówiąc: "powiedzcie wy tułacze i rozbitki po utracie ojczyzny, coście krew za nią przelali, a dzisiaj stargane wiekiem kości roznosicie po obczyźnie - powiedzcie, czem była dla was śp. hr Melania? Czy wreszcie i wy kapłani tułacze możecie zadać kłam słowom moim, wy przez których przedostawała się rzadko hojna ofiara nieboszczki?"
Ryszard Nowicki
Pałuki nr 206 (5/1996)
S2UFLADA
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze