Reklama

Trudny rozwód Radia Żnin

Tomasz Gronet uważa, że stan foteli używanych dotychczas przez radiowców nie wynika z normalnej amortyzacji środków trwałych, a z braku szacunku użytkowników do tych sprzętów

         fot. Karol Gapiński

Żnin, Radio Żnin, ŻDK, Żniński Dom Kultury, gmina, stowarzyszenie radioznin.pl, prokuratura, rozliczenie, faktura VAT
     Trudny rozwód Radia Żnin
     Gmina Żnin w różnych formach udzielała wsparcia stowarzyszeniu radioznin.pl. Mimo to stowarzyszenie uważa, iż to ŻDK ma dług wobec radia, a nie odwrotnie. Konflikt oparł się już o prokuraturę, a dyrektor ŻDK o nieprawidłowościach w rozliczaniu przez radio faktur VAT powiadomił również Urząd Skarbowy w Żninie.

     Sprzęt
     W poprzednich Pałukach napisaliśmy, że stan byłej siedziby radia w ŻDK i pozostawionego sprzętu pozostawia - zdaniem dyrektora ŻDK Tomasza Groneta i burmistrza Roberta Luchowskiego - wiele do życzenia. Odpowiedzi na nasze pytania dostaliśmy od pani wiceprezes stowarzyszenia radioznin.pl Kingi Nowakowskiej dopiero w czwartek:
     - Co do komisyjnego przekazania sprzętu, który był użytkowany przez Radio Żnin FM, to w zasadzie nie powinniśmy uczestniczyć w tej procedurze, ponieważ po otwarciu opieczętowanych głównych drzwi do pomieszczeń użytkowanych przez stowarzyszenie radioznin.pl okazało się, że opieczętowane są też inne drzwi wewnątrz, co świadczy o tym, że ktoś był w tych pomieszczeniach podczas naszej nieobecności, świadczy o tym również sfotografowany uszkodzony zamek w drzwiach wejściowych, od strony sekretariatu ŻDK. Fakt ten potwierdził pan dyrektor stwierdzając, że dokonano wstępnej inwentaryzacji. Dlaczego wstępnej i dlaczego bez naszego udziału? Jeśli tak było, to kto ponosi faktyczną odpowiedzialność za znajdujący się w tych pomieszczeniach sprzęt? Taki niekontrolowany dostęp do tych pomieszczeń jest dla nas tym bardziej niepokojący, że w tych pomieszczeniach było i jest do dnia dzisiejszego wyposażenie zakupione przez nasze stowarzyszenie, którego z uwagi na konieczność uruchomienia nowego studia nie mieliśmy czasu przenieść. Co do stanu sprzętu takiego jak fotele czy biurka, to trudno oczekiwać, by po kilku latach od zakupu nie nosił on śladów użytkowania. W zasadzie trzeba zapytać pana Groneta, dlaczego nie dokonywał lub nie polecał corocznej inwentaryzacji i kasacji, co jest obowiązkiem w jednostkach budżetowych. Nadużyciem jest też informowanie o brakach, ponieważ spis był z natury i w naszej obecności nie dokonano sprawdzenia spisu, na podstawie protokołów przekazania z roku 2010. Pomimo tych wszystkich faktów pan Gronet jest zbulwersowany stanem sprzętu i pomieszczeń. Dziwi nas to, ponieważ wielokrotnie przebywał w Radiu Żnin FM (równocześnie w ostatnim czasie) i nigdy nie stawiał podobnych zarzutów - tłumaczy Kinga Nowakowska.
     Jak mówi Tomasz Gronet, w noc sylwestrową podczas przejmowania pomieszczeń i sprzętu użyczonego wcześniej stowarzyszeniu, nie dokonano wstępnej inwentaryzacji. - Był to tylko pobieżny przegląd pomieszczeń z udziałem przedstawiciela policji. Stowarzyszenie nie oddało 1 stycznia kluczy do pomieszczeń, o co ich prosiłem we wcześniejszym piśmie. Szefowie stowarzyszenia nie przyszli też 2 stycznia, gdy planowaliśmy inwentaryzację. Do pomieszczeń dostaliśmy się w taki sposób, że w zamku prawdopodobnie były poluzowane śruby i przy sprawdzaniu klamki drzwi się otworzyły. Właśnie dlatego wezwaliśmy wtedy policję, by była świadkiem zaplombowania wejścia. Radio oddało klucze dopiero 12 stycznia - informuje dyrektor ŻDK.
     Jeśli chodzi o stan mebli i sprzętu technicznego użytkowanych przez radio, to dyrektor ŻDK uważa, iż normalne ich użytkowanie nie mogłoby spowodować takiego zniszczenia tych rzeczy. Jako przykład podaje sprzęt w pomieszczeniach ŻDK, który jest starszy niż ten wykorzystywany do końca ub.r. przez Radio Żnin FM i nie jest tak zużyty.
     Czemu Tomasz Gronet nie interweniował wcześniej w sprawie stanu sprzętu użytkowanego przez radiowców? - Otóż wbrew temu, co twierdzi pani Kinga Nowakowska, ja w siedzibie radia byłem tylko dwukrotnie, na samym początku, jako gość dnia. Później już w pomieszczeniach radia nie byłem i nie wiedziałem, że ten sprzęt ulega dewastacji. Pani Kinga Nowakowska powołuje się na pismo burmistrza Żnina Leszka Jakubowskiego ze stycznia 2010 r., w którym burmistrz wyraża zgodę na nieodpłatne użyczenie pomieszczeń ŻDK i sprzętu zakupionego dla radia. „Nie pamięta” za to, że pan burmistrz zmienił zdanie i 28 stycznia 2010 r. wyraził zgodę na zawarcie umowy najmu na zupełnie innych warunkach. W piśmie MRŚ.72243-3/10 czytamy, że „Stowarzyszenie radioznin.pl będzie ponosić koszty eksploatacji mediów i utrzymania porządku w zajmowanych pomieszczeniach”, a „sprzęt elektroniczno-emisyjny [...] należy przekazać w użyczenie osobną umową i zgodnie z art. 174 kodeksu cywilnego odpowiedzialność za niego ponosi biorący w użyczenie, a nie użyczający.” W załączeniu pan burmistrz przesłał do ŻDK projekty umów uwzględniające powyższe warunki. Pani Kinga Nowakowska podpisała umowy, najmu i użyczenia, zawierające powyższe warunki. Powoływanie się teraz na pierwsze pismo burmistrza Leszka Jakubowskiego, bez uwzględnienia następnego i podpisanych umów, ma na celu okłamanie i radnych Rady Miejskiej, którym przedstawiła kopie tego pisma, i czytelników „Pałuk”.
     Pisarski błąd wolontariuszki
     W zeszłym tygodniu informowaliśmy również o zawiadomieniu złożonym przez dyrektora Żnińskiego Domu Kultury Tomasza Groneta w żnińskiej prokuraturze o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez wiceprezes stowarzyszenia radioznin.pl Kingę Nowakowską. Dyrektor uważa, iż przestępstwo polegało na wystawianiu nierzetelnych i poświadczających nieprawdę faktur VAT.
     Wiceprezes stowarzyszenia podkreśla, że trudno odnieść się do złożonego przez Tomasza Groneta powiadomienia o jego zdaniem fałszowanych fakturach. - Rozliczenie przedstawione Żnińskiemu Domowi Kultury przez Radio Żnin FM jest co do czasu emisji i kosztów zgodne z faktycznie wyemitowanymi reklamami. Faktem jest, że wolontariuszka, która dokonywała obliczeń, wpisała niewłaściwe daty. Błąd ten został przez nas zauważony dopiero po wystawieniu rozliczenia i jest to błąd pisarski, który jednak nie podważa wyliczenia co do kosztów reklamy. O tym fakcie powiadomiliśmy również pana dyrektora. Różnica pomiędzy rozliczeniem z maja 2014 i stycznia 2015 wynika z nieprzyjęcia przez pana Groneta wyliczenia wynikającego z umowy barterowej. Po zerwaniu tej umowy zarząd stowarzyszenia uznał, że w tej sytuacji musimy wyliczyć koszty reklam zgodnie z obowiązującymi w radiu stawkami. Na koniec warto zastanowić się, dlaczego Żniński Dom Kultury w osobie pana dyrektora walczy ze stowarzyszeniem, które powstało w wyniku woli i wsparcia mieszkańców Gminy Żnin, jak i żnińskich władz? Dlaczego neguje podejmowane przed laty decyzje Rady Miejskiej w Żninie i burmistrza Żnina Leszka Jakubowskiego, którzy przekazali środki finansowe ŻDK na zakup sprzętu dla Radia? Wypowiada nam umowę i zabiera sprzęt pomimo tego, że w roku 2010 otrzymaliśmy pisemną decyzję burmistrza o nieodpłatne i bezterminowe użyczenie pomieszczeń i sprzętu - pyta Kinga Nowakowska.
     Dyrektora ŻDK teoria błędu pisarskiego popełnionego przez wolontariuszkę nie przekonuje: - Rzekomy błąd pisarski wolontariuszki nie tłumaczy osoby uprawnionej, która się pod tymi dokumentami podpisuje. Dlatego w zeszły czwartek złożyłem też w Urzędzie Skarbowym w Żninie zawiadomienie w związku z wystawianiem dopiero w 2014 r. faktur za wcześniejsze lata i na dodatek niezgodnych z terminami imprez.
    Wsparcie radia przez podatnika
     W tej chwili ŻDK nie jest jeszcze w stanie określić wartości, jaką przedstawia sprzęt techniczny i meble odzyskane przez instytucję kultury. Natomiast w czasie organizowania się radia, ŻDK w formie różnych umów i zleceń, także remontów, przekazał na rzecz stowarzyszenia - jak wyliczył dyrektor ŻDK - dobra materialne wówczas warte łącznie 198.484,86 zł.
     Były również dotacje na realizowanie różnych projektów i dotacje ogólnie ujmowane jako środki na realizację zadań publicznych. - Z tego, co pamiętam, to np. dotacja dla stowarzyszenia w 2011 r. była na zakup nadajnika, który zainstalowany jest na dawnej proszkowni mleka - mówi Tomasz Gronet.
     Łącznie w latach 2011-2014 z budżetu gminy Żnin stowarzyszeniu radioznin.pl udzielono - jak obliczył Paweł Sikora - dotacji w wysokości 281.000 zł, a korzyści z nieodpłatnego użytkowania pomieszczeń (lokal przy pl Wolności i w ŻDK) pomiędzy 1 stycznia 2012 r., a 1 lipca 2014 wyniosły około 10.967,40 zł (licząc po stawkach czynszu wg umowy z 16 lipca 2014).
     Radio gra
     Niezależnie od kłopotów, Radio Żnin nadaje z wynajętych w innym miejscu pomieszczeń. Kinga Nowakowska jest zdania, że dyrektor ŻDK prowadzi działania, które zmierzają do tego, by radio zaprzestało działalności: - Dla wszystkich tych sił, które zjednoczyły się i podejmują wszelkie działania, by Radio Żnin FM przestało nadawać, mam złą informację. Gramy na 96 FM i będziemy tam tak długo, jak długo będą nas słuchali radiosłuchacze, bo to oni są dla nas najważniejsi - oznajmia na koniec Kinga Nowakowska.
     Tomasz Gronet zaprzecza, jakoby dążył do zniszczenia radia: - Co do „zjednoczonych sił, które sprzymierzyły się, aby zniszczyć radio Żnin” to te siły zjednoczyły się w zarządzie stowarzyszenia - jego członkowie z prezesem i panią wiceprezes na czele ciężko pracują, aby Radio Żnin straciło zaufanie - i słuchaczy, i reklamodawców - oznajmił Tomasz Gronet.

Karol Gapiński
Pałuki nr 1197 (3/2014)

Reklama

 

Przejdź do forum.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości