Żnin, Tomasz Gronet, Radio Żnin, faktura, policja
Umorzenie dochodzenia w sprawie faktur z radia
Policja przesłuchała świadków w sprawie możliwości poświadczenia nieprawdy i wystawienia nierzetelnych faktur za emisję reklam dla ŻDK na antenie Radia Żnin FM. Organy ścigania zdecydowały o umorzeniu postępowania, jako argument podając, iż zlecenie reklam należy uznać za dokument wewnętrzny w radiu, a jako taki nie jest on chroniony przepisami prawa, o których złamanie dyrektor ŻDK podejrzewa wiceprezes Stowarzyszenia radioznin.pl
Opierając się na ustaleniach poczynionych przez Komendę Powiatową Policji w Żninie, prokurator rejonowy zdecydował o umorzeniu dochodzenia w sprawie fałszu intelektualnego dokumentu i faktury, którego miała się dopuścić wiceprezes Stowarzyszenia radioznin.pl. Kinga Nowakowska. Dochodzenie toczyło się jako następstwo doniesienia Tomasza Groneta, dyrektora Żnińskiego Domu Kultury. Chodziło o wystawione 22 grudnia ub.r. faktury VAT, które zdaniem Tomasza Groneta są nierzetelne i poświadczają nieprawdę co do podstaw do zapłaty za emisję na antenie Radia Żnin FM spotów reklamowych imprez organizowanych przez ŻDK.
Według dyrektora ŻDK faktury dotyczą imprez, które w ogóle się nie odbyły bądź odbyły się w innym roku lub innym dniu. Przesłuchany w charakterze świadka prezes Stowarzyszenia radioznin.pl Mirosław Kalka zeznał, że od 16 lutego 2009 do 31 sierpnia 2014 r. pracował jako specjalista ds. reklamy w ŻDK. Prezesem stowarzyszenia prowadzącego żnińską stację radiową jest od grudnia 2011 r. Wskazał, że za poprzedniego zarządu stowarzyszenia zostało zawarte porozumienie barterowe, zgodnie z którym zobowiązania radia z tytułu najmu i korzystania z pomieszczeń ŻDK miały być regulowane reklamami imprez organizowanych przez instytucję kultury. Mirosław Kalka zeznał, iż nie został zobowiązany przez Tomasza Groneta do prowadzenia ewidencji reklam w radiu i przedstawienia ich zestawienia. Powiedział, że do końca 2014 r. zlecenia reklam były sporządzane ręcznie przez wolontariuszkę, stąd wynikły błędy w kalendarzu tych zleceń.
Wolontariuszka Monika M. też została przesłuchana przez policję w charakterze świadka. Zeznała, że do końca czerwca ub.r. jako wolontariuszka w Radio Żnin FM przygotowywała tzw. zestawienie spotów reklamowych. Czyniła to odrębnie dla każdego spotu, jeśli ją o to poproszono, jak i dla wszystkich spotów danego dnia. Podkreśliła, że wykonywała takie zestawienie, jeśli otrzymała informację i wysyłała gotowe zestawienie pocztą elektroniczną, nie opatrywała podpisem ani parafką. Nie posiada również kopii zestawień w komputerze. Na okazanych jej zleceniach Monika M. potwierdziła, że to jej szata graficzna. Przyznała, że wykonywała zlecenia na wcześniejszym dokumencie i przez przeoczenie nie zmieniała dni kalendarza. Zapewniła, że zgadza się ilość i godziny emisji reklamy, a błąd tkwi jedynie w numeracji dni i wynikał jedynie z jej nieuwagi lub pośpiechu. Powiedziała, że jeśli informowano ją, że reklama ma się skończyć o konkretnej godzinie, to sztywno trzymała się tej godziny. Natomiast jeśli wskazano jej tylko dzień reklamy, to tak też ją planowała, nie ograniczając się godziną w danym dniu.
Kinga Nowakowska, przeciwko której doniesienie do prokuratury skierował Tomasz Gronet, została przesłuchana również jako świadek. Zeznała, że sporządziła faktury VAT po weryfikacji tych zleceń z nagranymi spotami, informacjami na stronie internetowej i fanpage`u ŻDK. Kinga Nowakowska stwierdziła, że pomyłki w zleceniach reklam wynikały ze złego kalendarza, z jakiego korzystała Monika M., odpowiedzialna za te zlecenia. Pomyłki dotyczyły wyłącznie dni kalendarza, a nie ilości i godzin emisji. Zeznała również, że we wszystkich fakturach wystawionych w grudniu 2014 r. jest prawdziwa informacja o ilości i dniach emisji reklam, a w przypadku koncertu Lao Che doszło do pomyłki w roku emisji reklamy koncertu.
Aspirant Katarzyna Pawłowska w uzasadnieniu decyzji o umorzeniu dochodzenia napisała, iż Sąd Najwyższy w najnowszym orzecznictwie podkreślił, że dokumenty do wewnętrznego użytku przedsiębiorstw nie podlegają ochronie z artykułu 271 paragraf 1-3 kodeksu karnego. A to właśnie naruszenie tego przepisu sugerował w swoim doniesieniu do prokuratury Tomasz Gronet. Dlatego pracownicy sporządzający wewnętrzne dokumenty nie odpowiadają na podstawie tego przepisu. Przestępstwa poświadczenia nieprawdy można dopuścić się jedynie umyślnie, przy czym sprawca musi obejmować w swej świadomości, że poświadcza nieprawdę oraz że poświadczenie to dotyczy okoliczności mających znaczenie prawne.
Według śledczych zlecenie reklam należy uznać za dokument wewnętrzny regulujący ich emisję w radiu, a w wystawionych przez Kingę Nowakowską fakturach w grudniu ub.r. jedyny błąd dotyczy roku emisji koncertu Lao Che. Zdaniem śledczych nie jest to błąd umyślny. Zamawiający o podejrzeniu przestępstwa, oprócz wskazania daty i godziny imprezy reklamowanej przez radio, nie przedstawił dokumentu zlecającego emisje reklam, ich ilość i godziny.
Zawiadamiającemu o przestępstwie przysługuje złożenie zażalenia na postanowienie o umorzeniu postępowania. Składa się je do właściwego dla rozpoznania sprawy sądu. Tomasz Gronet zapowiedział, że skorzysta z tego prawa. Jego zdaniem faktura wystawiona przez wiceprezes Stowarzyszenia radioznin.pl nie jest dokumentem wewnętrznym. Znalazła się w obiegu między dwoma instytucjami, bo została wystawiona dla ŻDK.
Przypomnijmy, że o sprawie wystawienia nierzetelnych faktur VAT Tomasz Gronet poinformował również Urząd Skarbowy w Żninie. Dyrektor ŻDK jak dotąd nie otrzymał z Urzędu Skarbowego informacji na temat tej sprawy.
Karol Gapiński
Pałuki nr 1204 (10/2015)
Inne teksty na ten temat:
Faktury i zlecenia nie zgadzają się z terminami imprez
Przejdź do forum.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze