Reklama

Zenon Flejter niewinny

Zenon Flejter

        fot. Remigiusz Konieczka

Żnin, Zenon Flejter, postępowanie sądowe, sąd
     Zenon Flejter niewinny
     Sąd uniewinnił Zenona Flejtera od zarzutów udaremniania wykonania nakazu zapłaty poprzez sprzedaż zagrożonego zajęciem komorniczym majątku.

     W żnińskim sądzie toczył się proces, w którym na ławie oskarżonych zasiadał Zenon Flejter. Przypomnijmy, iż były radny Sejmiku Województwa Kujawsko-Pomorskiego był oskarżony o to, że 20 lutego 2012 r. w celu udaremnienia wykonania nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym Sądu Rejonowego w Tychach, sprzedał Ryszardowi K. zagrożony zajęciem ciągnik samochodowy man za kwotę 15.000 zł, uniemożliwiając w ten sposób zaspokojenie roszczeń Agencji Finansowej Assist w kwocie 14.493 zł, a także o to, że 27 marca 2012 r. w celu udaremnienia wykonania nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym Sądu Rejonowego w Tychach, sprzedał Grzegorzowi B. zagrożony zajęciem samochód mercedes benz atego za kwotę 40.000 zł, uniemożliwiając zaspokojenie roszczeń Agencji Finansowej Assist w kwocie 14.493 zł. Prokuratura zarzucała Zenonowi Flejterowi popełnienie przestępstwa z art. 300 par. 2 kodeksu karnego.

W maju 2013 roku na trasie pomiędzy Wenecją a Pniewami jadący samochodem Zenon Flejter na ostrym zakręcie wypadł z drogi, ściął kilka drzew i dachował. Auto prowadził pod wpływem alkoholu, nie mając ku temu stosownych uprawnień. Prawo jazdy stracił w 2010 roku. We krwi miał około 1,4 promila alkoholu. Po tym zdarzeniu Zenon Flejter zrezygnował z funkcji radnego województwa. Gdyby tego nie zrobił, straciłby i tak mandat po wyroku za jazdę po pijanemu. (am)

     Przed wystąpieniem z pozwem do sądu wierzyciel wystosował do Zenona Flejtera przedsądowe wezwanie do zapłaty. Z wykazu doręczonych przesyłek wynikało, iż wezwanie zostało nadane do adresata przesyłką w Urzędzie Pocztowym w Tychach 2 stycznia 2012 r. Na podstawie uzyskanego tytułu wykonawczego Agencja Finansowa Assist wystąpiła 10 maja 2012 r. z wnioskiem o wszczęcie egzekucji przeciwko dłużnikowi Zenonowi Flejterowi do komornika. We wniosku o wszczęcie egzekucji wierzyciel wskazał, że dłużnik jest właścicielem kilku pojazdów, w tym ciągnika samochodowego man oraz mercedesa benz artego.
     W lipcu 2012 r. komornik poinformowała wierzyciela, że przeciwko dłużnikowi prowadzonych jest 15 postępowań egzekucyjnych, na łączną kwotę 253.254,16 zł. Kwoty uzyskane z egzekucji, czyli kont bankowych i diety radnego Sejmiku Województwa w Toruniu, były dzielone proporcjonalnie pomiędzy wierzycieli. Samochody, ciągniki i naczepy wskazane we wniosku wierzyciela zostały sprzedane.
     14 stycznia 2013 r. przedstawiono Zenonowi Flejterowi zarzuty usunięcia składników mienia zagrożonych zajęciem. W czasie postępowania przygotowawczego przesłuchany w charakterze podejrzanego Zenon Flejter nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Wyjaśnił, iż nie współpracował z firmą wymienioną w zarzucie. Firma ta również nie uczestniczyła w jego kontaktach gospodarczych. Nie był wraz z nią uczestnikiem żadnych zdarzeń gospodarczych. W opinii Zenona Flejtera, roszczenia Agencji Finansowej Assist to odsetki od nieterminowych zapłat należności do firmy Stalmax, które w 100 procentach zostały przez niego uregulowane jako należność główna wynikająca z faktur.
     W 2013 roku rozpoczął się w tej sprawie proces, podczas którego Zenon Flejter konsekwentnie nie przyznawał się do zarzucanych mu czynów. Po przeprowadzeniu postępowania sądowego sąd uniewinnił Zenona Flejtera od popełnienia czynów zarzucanych mu w akcie oskarżenia. Wyrok się uprawomocnił.
     - Wielka w tym zasługa mojego obrońcy pana mecenasa Henryka Bińka - zaznacza Zenon Flejter. I dodaje: - Jeśli nawet jest się przekonanym o słuszności i celowości danego działania, to stawanie przed sądem jest zawsze bardzo stresujące i deprymujące. Powoduje to również pewne napięcie. Rok 2013 był dla mnie bardzo ciężki od samego początku, nie muszę chyba panu przypominać. Presja kolejnych wydarzeń była bardzo wielka, nie zawsze potrafiłem sobie z tym poradzić, czego konsekwencją były następne zdarzenia, które tylko pogarszały moją sytuację. Dlatego bardzo wdzięczny jestem żonie, dzieciom, moim braciom, najbliższej rodzinie, znajomym, którzy skutecznie wspierali mnie w tych trudnych dla mnie chwilach. Bez tego wsparcia samemu bardzo trudno byłoby mi uporać się z tym wszystkim. Czasami zbyt pochopnie i nazbyt krytycznie wyrażamy opinie i sądy o drugim człowieku, sam nie byłem od tego wolny, ale po własnych przeżyciach 10 razy się zastanowię, nim pierwszy rzucę kamieniem. Jest jeszcze jedno powiedzenie: „co cię nie zabiję, to cię wzmocni”, więc dziś jestem już mądrzejszy i silniejszy. Powoli moja sytuacja się stabilizuje.
Obecnie Zenon Flejter pracuje w Muzeum Ziemi Pałuckiej w Żninie na etacie montera nawierzchni kolejowych i stolarza. Działa również w Fundacji Rozwoju Ziemi Pałuckiej im. Andrzeja Rosiaka i ma nadzieję, że za jej pomocą, pracując na rzecz lokalnej społeczności, uda mu się w jakimś stopniu odzyskać utracone zaufanie.
     - Wiem i jestem świadomy, że byłem powodem irytacji i złości wielu osób. Cóż, mogę za to jeszcze raz tylko przeprosić. Na swoje usprawiedliwienie mogę mieć tylko to, że nigdy z premedytacją nie podejmowałem działań przeciwko drugiemu człowiekowi. Decyzje czasami podejmowałem może naiwne, ale w dobrej wierze i nigdy nie cechowało mnie dążenie za wszelką cenę do zysku czy prywata w działaniu społecznym - wyjaśnia Zenon Flejter.

Reklama

Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1193 (52/2014)

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości