Według ustaleń śledczych Kinga Sz. wykorzystywała dane personalne swoich klientów (które częściowo zmieniała), jak i postronnych osób, a także fikcyjne dane osobowe oraz dane osób nieżyjących (wykorzystała w tym celu dane ponad 200 osób). Doprowadzała w ten sposób banki i instytucje pożyczkowe do zawierania umów z osobami de facto nieistniejącymi oraz osobami, których dane zostały wykorzystane bez ich wiedzy, podrabiając ich podpisy na dokumentacji kredytowo-pożyczkowej.
Pokrótce przypomnijmy naszym czytelnikom o początkach tej sprawy. Otóż 20 października 2022 r. opublikowaliśmy w Pałukach artykuł Gdy bank domaga się spłaty kredytu, którego nie brałeś. Przedstawiliśmy w nim historię, której doświadczyła jedna z rodzin zamieszkałych w Żninie po skorzystaniu z doradztwa finansowego Kingi G. (obecnie Kingi Sz., gdyż zmieniła nazwisko).
W dniu, w którym ukazał się tamten artykuł, w bydgoskiej prokuraturze został postawiony Kindze Sz. zarzut popełnienia oszustwa, czyli przestępstwa ściganego z art. 286 kodeksu karnego. Podejrzana przyznała się wówczas do winy i złożyła wyjaśnienia. Postawa podejrzanej była kluczowa dla decyzji o tym, aby nie stosować wobec niej środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.
We wspomnianym artykule z 20 października 2022 r. przedstawiliśmy nasze ustalenia w związku z możliwą próbą oszustwa, którego Kinga Sz. mogła się dopuścić wobec kredytobiorców. Chodzi o możliwe wykorzystanie, bez wiedzy kredytobiorcy, zaświadczenia o waloryzacji jego emerytury. Na jego podstawie, fałszując podpis, podejrzana mogła zaciągnąć pożyczkę w Santander Bank Polska na kwotę 75.000 zł.
Bank domagał się uiszczenia niepłaconych rat tej pożyczki. Poszkodowani poinformowali nas o tej sytuacji i skierowali sprawę do prokuratury. Posiadane dowody, wskazujące na możliwość popełnienia przestępstwa na ich szkodę, przekazali śledczym. Wobec Kingi Sz. zastosowano środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 20.000 zł,
dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju. Ponadto dokonano zabezpieczenia majątkowego na poczet przyszłych, ewentualnych kar orzeczonych przez sąd. Tym zabezpieczeniem jest samochód fiat oraz gotówka. Jak informuje prokuratorka Agnieszka Adamska-Okońska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, wartość tego zabezpieczenia nie jest jednak na tyle wysoka, by pokryć wszystkie szkody, których naprawienie może nakazać sąd w przypadku wyroku skazującego.
Trwające wiele miesięcy śledztwo wykazało, iż szkody instytucji finansowych wynikające z działalności Kingi Sz. mogą być znacznie większe, niż 75.000 zł, które ustalono stawiając pierwszy z zarzutów jeszcze w 2022 r.
(...) Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy zakończyła - prowadzone od końca 2022r. - śledztwo przeciwko Kindze Sz., która w ramach prowadzonej działalności związanej z pośrednictwem pożyczkowym i kredytowym dopuściła się
w latach 2021-2022 na terenie Bydgoszczy, Żnina, Poznania i innych polskich miast, szeregu oszustw na szkodę banków oraz innych podmiotów świadczących usługi pożyczkowe.
Śledztwo w tej sprawie prowadzone było przez funkcjonariuszy Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą i Korupcji Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Jak ustalono, Kinga Sz., działając w celu nieuczciwego pozyskiwania dla siebie środków finansowych z pożyczek i kredytów, wykorzystywała dane personalne swoich klientów (które częściowo zmieniała), jak i postronnych osób, a także fikcyjne dane osobowe oraz dane osób nieżyjących (wykorzystała w tym celu dane ponad 200 osób). Doprowadzała w ten sposób banki i instytucje pożyczkowe do zawierania umów z osobami de facto nieistniejącymi oraz osobami, których dane zostały wykorzystane bez ich wiedzy, podrabiając ich podpisy na dokumentacji kredytowo-pożyczkowej. Do dokumentacji wymaganej przez ww. instytucje dołączała także podrobione przez siebie dokumenty w postaci zaświadczeń o zatrudnieniu wnioskodawców. Pozyskane w ten sposób przez Kingę Sz. środki finansowe były przez nią wykorzystywane na spłatę wcześniejszych kredytów oraz wystawne życie. Z ustaleń śledztwa wynika, że Kinga Sz. wyłudziła w ten sposób ponad 550.000 zł.
Kindze Sz. przedstawiono w toku śledztwa zarzuty popełnienia szeregu czynów kwalifikowanych jako wyłudzenie mienia znacznej wartości, do których popełnienia ww. - w świetle zebranych dowodów - przyznała się. Ww. złożyła wniosek o konsensualne zakończenie postępowania, który został zaakceptowany przez prokuratora.
Skierowany przez prokuratora do Sądu wniosek o wydanie wobec Kingi Sz. wyroku skazującego przewiduje karę bezwzględnego pozbawienia wolności w wymiarze roku i 6 miesięcy, a także grzywnę oraz orzeczenie obowiązku naprawienia wyrządzonej szkody (...) - czytamy w komunikacie opublikowanym przez Prokuraturę Okręgową w Bydgoszczy
Karol Gapiński
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze