Prokuratura Okręgowa w Bydgoszczy cały czas zbiera materiał dowodowy w sprawie nieprawidłowości finansowych w Pałuckim Centrum Zdrowia w Żninie. Jak dotąd przesłuchano już kilkunastu świadków i zaplanowano przesłuchanie co najmniej kilku kolejnych osób.

Przypomnijmy, iż dyrektor Pałuckiego Centrum Zdrowia w Żninie Roman Pawłowski 13 czerwca złożył doniesienie do prokuratury w Żninie dotyczące niegospodarności finansowej. Wkrótce wyszło na jaw, że o malwersacje finansowe w szpitalu podejrzane są była główna księgowa szpitala Renata G. i była pracownica księgowości Elżbieta G. Obie panie zostały dyscyplinarnie zwolnione z pracy.
Z wstępnych ustaleń policji wynikało, że 60-latka i 41-latka, działając wspólnie i w porozumieniu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadziły instytucję, w której były zatrudnione, do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Przestępczy proceder polegał na wprowadzeniu w błąd dyrektora placówki, co do adresata przelewów bankowych. W rzeczywistości kobiety przyjmowały na swoje prywatne rachunki bankowe pieniądze pochodzące z konta pokrzywdzonego, a przeznaczone na opłatę faktur. Sprawczynie swoim działaniem w okresie od stycznia 2016 r. do czerwca 2017 r. naraziły szpital na straty w wysokości 221.468,14 zł.
Kobiety zostały zatrzymane i osadzone w policyjnym areszcie. Sąd Rejonowy w Żninie na wniosek prokuratury zastosował wobec nich areszt tymczasowy. Obu kobietom grozi do 10 lat więzienia.
Szef żnińskiej prokuratury Dariusz Mańkowski wystąpił z wnioskiem o przekazanie sprawy oszustwa finansowego w szpitalu do Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy. Z posiadanych przez nas informacji wynika, że skala przestępczego procederu jest tak duża, że właściwą instytucją do rozpoznania sprawy jest Prokuratura Okręgowa. Jak udało nam się ustalić, wszystko wskazuje na to, że kwota przywłaszczonych pieniędzy będzie znacznie wyższa, niż ustalone dotychczas przez śledczych ponad 221.000 zł.
Jak informowaliśmy w sierpniu, areszt tymczasowy wobec obu kobiet został uchylony. Prokurator prowadząca sprawę uznała, że nie zachodzi już obawa matactwa w śledztwie ze strony podejrzanych kobiet.
Postępowanie w tej sprawie cały czas jest prowadzone. Jak nas poinformowała Agnieszka Adamska-Okońska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy, w prowadzonym śledztwie status podejrzanych mają nadal wyłącznie Renata G. i Elżbieta G. Do chwili obecnej przesłuchano kilkunastu świadków. Czynności te są kontynuowane. Zaplanowano przesłuchanie co najmniej kilka kolejnych osób.
- Trudno dziś wskazać termin zakończenia śledztwa - jest on uzależniony m.in. od wyników zaplanowanych czynności, w tym terminu uzyskania opinii z dziedziny finansów i księgowości - informuje Agnieszka Adamska-Okońska.
Jak ustaliliśmy, mechanizm działania podejrzanych jest znany śledczym, jednakże do czasu zebrania kompletnych dowodów w sprawie, w tym uzyskania opinii z dziedziny finansów i księgowości, prokurator nie udziela - z uwagi na dobro śledztwa - szczegółowych informacji na ten temat.
Arkadiusz Majszak
Pałuki nr 1338 (40/2017)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze