Reklama

Dąb pamięci dla Mariana Brossa

Tadeusz Bross pamięta, iż ojciec został powołany do wojska już w połowie sierpnia 1939 r. Był oficerem piechoty w okręgu nr VII (Toruń) i w czasie mobilizacji wyjechał do Bydgoszczy. Marian Bross trafił do obozu w Kozielsku. Jego brat Wiktor Bross, profesor medycyny ze Lwowa, zawiózł mu paczkę z odzieżą. Ostatnia wiadomość, jaka dotarła do rodziny od Mariana Brossa, pochodziła z marca 1940 r.

    DĄB W ŻNINIE
    W najbliższą niedzielę dąb, podarowany przez Nadleśnictwo Gołąbki, zostanie posadzony przy Pomniku Ofiar Katynia w Żninie przy ul. 700-lecia. Pierwszą ofiarą zbrodni katyńskiej, która zostanie tu uhonorowana, jest przedwojenny wiceburmistrz Żnina, adwokat i notariusz ppor. Marian Bross. Koordynatorem i organizatorem obchodów jest Żnińskie Koło Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.
    Prezes koła Franciszek Szafrański poinformował nas: - Na początku pomyślałem, aby uczcić wszystkich poległych związanych ze Żninem jednym ogólnym dębem, ale w związku z ogólnopolską akcją zdecydowałem, że będą to jednak dęby poświęcone każdej z ofiar osobno. Jako że Marian Bross był oficerem ze Żnina, do tego przez kilka lat pełnił również funkcję wiceburmistrza, to zdecydowaliśmy, aby to jego postać uczcić w pierwszej kolejności - powiedział Franciszek Szafrański. Każdy dąb pamięci otrzymuje ze stowarzyszenia Parafiada certyfikat. - Zgłoszenie zostało już wysłane do Warszawy - dodaje prezes koła AK w Żninie.
    MARIAN BROSS
    Podporucznik Marian Bross urodził się 2 października 1900 r. w Witkowie. O ojcu opowiedział nam syn - prof. medycyny Tadeusz Bross, który obecnie mieszka we Wrocławiu. Marian Bross walczył w Powstaniu Wielkopolskim. Brał udział w bitwach pod Zdziechową, walczył o Żnin, Szubin i Rynarzewo. Ukończył prawo na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Po studiach był aplikantem sędziowskim w Międzychodzie. W 1928 r. lub 1929 r. z żoną Eleonorą i córką Teresą przyjechał do Żnina. Tutaj w 1930 r. na świat przyszedł Tadeusz. W grodzie Śniadeckich Marian Bross był adwokatem i notariuszem. Tuż przed wojną wykonywał tylko ten drugi zawód. Dodatkowo pełnił funkcję zastępcy burmistrza.
    Tadeusz Bross pamięta, iż ojciec został powołany do wojska już w połowie sierpnia 1939 r. Był oficerem piechoty w okręgu nr VII (Toruń) i w czasie mobilizacji wyjechał do Bydgoszczy. Rodzina nie miała od niego żadnych wiadomości aż do chwili, kiedy znalazł się w niewoli sowieckiej. Jego najbliżsi tułali się po Polsce. Najpierw brat ojca zabrał ich do Poznania, a potem wyjechali do Warszawy, aby na końcu znaleźć się u wuja, który w Krośnie był aptekarzem. Po wojnie rodzina Mariana Brossa wróciła do Żnina, a Tadeusz w 1950 r. zdawał maturę w gimnazjum im. Braci Śniadeckich.
    OBÓZ W KOZIELSKU
    Marian Bross trafił do obozu w Kozielsku. Jego brat Wiktor Bross, profesor medycyny ze Lwowa, zawiózł mu paczkę z odzieżą. Ostatnia wiadomość, jaka dotarła do rodziny od Mariana Brossa, pochodziła z marca 1940 r., a więc kilka tygodni przed rozpoczęciem rozstrzeliwań. Kiedy Niemcy w 1943 r. ogłosili światu fakt znalezienia masowych mogił w katyńskim lesie, nazwiska Mariana Brossa na liście nie było. Jak powiedział nam prof. Tadeusz Bross, przez lata PRL-u (wtedy oficjalna propaganda głosiła, że polskich oficerów zamordowali Niemcy) rodzina żyła nadzieją, iż Marian Bross żyje. Ostatecznie po odzyskaniu przez Polskę suwerenności w 1989 r. oraz po opublikowaniu Listy katyńskiej okazało się, że Marian Bross został zamordowany przez NKWD 4 kwietnia 1940 r. w lesie katyńskim.
    NA MIEJSCU ZBRODNI
    - Byłem na stacji Gniezdowo, na której kazano Polakom przesiadać się z wagonów kolejowych do samochodów. Tam dowiedziałem się, że samochody podjeżdżały bezpośrednio do wagonów w taki sposób, aby nikt nie widział, kto jest przewożony. Co ciekawe, na cmentarzu obok, gdzie pochowani są obywatele sowieccy, nadal jest napis, że zamordowali ich Niemcy. Byłem również w Żninie na odsłonięciu pomnika. I muszę powiedzieć, że był to dla mnie wielki zaszczyt - powiedział Tadeusz Bross. - A pomnik będzie odnowiony?
    UROCZYSTOŚCI I LISTA OFIAR
    Niedzielne uroczystości rozpoczną się o 1000 mszą św. w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Żninie. Po mszy delegacje i zaproszeni goście (niestety syn Mariana Brossa nie pojawi się na uroczystości) przejdą pod Pomnik Ofiar Katynia, gdzie zostanie posadzony dąb. Przy drzewku będzie umieszczona tablica informacyjna. Dąb zostanie ogrodzony 50-centymetrowym płotkiem.
    Oprócz 70. rocznicy zbrodni katyńskiej w tym roku obchodzona jest również 65. rocznica zakończenia II wojny światowej. Dlatego w maju w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski zostanie odsłonięta tablica o treści: W 65. rocznicę zakończenia II wojny światowej i w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej wszystkim mieszkańcom miasta i gminy Żnin zamęczonym w obozach, rozstrzelanym przez okupantów lub zmarłym na skutek głodu - wieczną pamięć i modlitwę ofiaruje społeczeństwo żnińskiej ziemi.  Prezes żnińskiego koła AK dodał, że przygotowywana jest lista ofiar II wojny światowej z terenu gminy Żnin. Na podstawie dawnych wpisów do ewidencji ludności listę przygotowują emerytowani nauczyciele germaniści Danuta i Sławomir Górscy ze Żnina. Jak nam powiedział Franciszek Szafrański, lista ta będzie otwarta i dlatego prosi o kontakt wszystkie osoby, które mogłyby udzielić informacji o osobach rozstrzelanych oraz zamęczonych w trakcie okupacji. Na razie jest na niej 28 nazwisk. Po zakończeniu weryfikacji lista będzie umieszczona do wglądu m.in. w Urzędzie Miejskim i siedzibie Światowego Związku Żołnierzy AK przy ul. Śniadeckich.

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 947 (14/2010)

Reklama

 

Czytaj także:














Zobacz także:









Ka0SmT

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/04/2025 13:21
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości