Reklama

Pierwszy dąb został posadzony w Szubinie

Jerzy Młodowicz po raz ostatni widział się z ojcem 2 lub 3 września 1939 roku. Ówczesny komendant powiatowy policji w Szubinie Józef Młodowicz żegnał się z rodziną, którą wysyłał w rodzinne strony, aby uchronić ją przed Niemcami. - Pamiętam, jak ojciec pocałował mnie na pożegnanie - mówił wczoraj Jerzy Młodowicz. Po kilkunastu dniach komendant wpadł w ręce Sowietów i w kwietniu 1940 roku został zamordowany w Twerze.

Jerzy Młodowicz z Bielska-Białej, syn zamordowanego w Twerze Józefa Młodowicza, jako pierwszy wkopał dąb poświęcony jego ojcu. Później uroczystego wkopania dębu dokonał wnuk przedwojennego komendanta Maciej Młodowicz, a na końcu komendant wojewódzki policji nadinspektor Krzysztof Gajewski.    fot. Remigiusz Konieczka

    Stowarzyszenie Parafiada zainicjowało akcję Katyń... ocalić od zapomnienia, aby uczcić polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w Katyniu, Twerze i Charkowie w 1940 r. W tym roku obchodzimy 70. rocznicę zbrodni katyńskiej - pojęcie to jest szerokie i obejmuje wszystkie miejsca egzekucji oficerów Wojska Polskiego i Policji Państwowej, jakich dokonano przed siedemdziesięciu laty. Celem akcji jest uczczenie wszystkich udokumentowanych ofiar w liczbie 21.857 oficerów. Tyle na terenie całej Polski ma zostać posadzonych dębów. Jeden dąb zostanie poświęcony jednej osobie.
    Wczoraj w Szubinie został posadzony pierwszy na Pałukach dąb pamięci poświęcony Józefowi Młodowiczowi, przedwojennemu powiatowemu komendantowi Policji Państwowej w Szubinie.
    Urodził się on 30 grudnia 1898 roku w Benkowej Wiszni w powiecie rudzkim w dawnym województwie lwowskim. W 1919 roku jako ochotnik wstąpił do Wojska Polskiego i został przydzielony do żandarmerii polowej. Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku, a następnie służył w stacjonującym w Stryju 53. Pułku Strzelców Kresowych. Wówczas ukończył Gimnazjum w Samborze i podjął studia prawnicze. Po ukończeniu studiów w 1927 roku został przeniesiony do rezerwy i podjął służbę w Policji Państwowej. Przez pewien czas był komendantem posterunku w Peczyniżynie, potem służył w Urzędzie Śledczym w Stanisławowie. W 1929 roku został kierownikiem Wydziału Śledczego w Stanisławowie. 1 lipca 1930 roku awansował na podkomisarza. Stamtąd przeniesiony został do Krakowa. W 1933 roku był krótko komendantem posterunku w Krynicy, a od 1934 roku do wybuchu II wojny światowej był pierwszym komendantem powiatowym PP w Szubinie. We wrześniu 1939 roku znalazł się w rejonie Tarnopola. Na wieść o wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej ukrywał się w Złoczowie u siostry Felicji Kruczkowskiej i brata Eugeniusza. Tam, w październiku 1939 roku, został aresztowany. Najpierw osadzono go w miejscowym więzieniu, a po miesiącu przeniesiono go do Ostaszkowa. W kwietniu 1940 roku został zamordowany w Twerze. Miał dwoje dzieci.

Reklama

Józef Młodowicz - przedwojenny komendant policji w Szubinie. Jest pierwszą osobą zamordowaną na Wschodzie, którą na Pałukach uczczono poprzez posadzenie dębu. fot. arch. Muzeum Ziemi Szubińskiej

    Dąb poświęcony Józefowi Młodowiczowi wkopał jego syn Jerzy Młodowicz, który specjalnie na tę uroczystość przyjechał z Bielska-Białej. Drzewo zasadził również wnuk Józefa Młodowicza Maciej.  Jako trzeci, dąb posadził komendant wojewódzki policji nadinspektor Krzysztof Gajewski. Dąb, ufundowany przez Urząd Miejski w Szubinie, został posadzony na pl. Wolności naprzeciwko budynku Sądu Rejonowego. Piotr S. Adamczewski, przewodniczący komitetu katyńskiego, wygłosił apel poległych. - Wasza śmierć nie poszła na marne, nie ulegnie zapomnieniu - mówił Piotr S. Adamczewski. Po apelu poległych na cześć zamordowanych oficerów salwę honorową oddała kompania reprezentacyjna Komendy Wojewódzkiej Policji.
    Jerzy Młodowicz powiedział, że jest bardzo wzruszony i podziękował wszystkim osobom, które przyczyniły się do zorganizowania wczorajszej uroczystości w Szubinie.

Reklama

Przewodniczący komitetu katyńskiego w Szubinie Piotr S. Adamczewski odczytał apel poległych    fot. Remigiusz Konieczka

    Po uroczystości Jerzy Młodowicz wspominał, że najgorsza dla rodziny była niewiedza o losach ojca. Poznali prawdę dopiero na początku lat 90. po skompletowaniu list ofiar  przywiezionych przez Borysa Jelcyna, byłego prezydenta Rosji. - Szubin zawsze będę miał w pamięci jako miasto szczęśliwych lat dziecinnych. Pamiętam, jak chodziliśmy na spacery koło kościoła, jak jeździłem rowerkiem i jak podczas mszy tata trzymał mnie na rękach.
    Wcześniej, bo o 11.00, w kościele pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli w Szubinie ks. prałat Stanisław Kotowski, kapelan Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy i ks. płk Józef Kubalewski, kapelan Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy odprawili mszę św. w intencji wszystkich zamordowanych oficerów. Po uroczystości zaproszeni goście przeszli do Muzeum Ziemi Szubińskiej. Tam została otwarta wystawa, na której zgromadzono pamiątki po zamordowanych policjantach oraz zdjęcia z cmentarza w Miednoje. Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 2 w Szubinie pod kierunkiem Marioli Polańskiej przedstawili program artystyczny Wigilia katyńska.
    Kolejny dąb zostanie posadzony w Rynarzewie i upamiętni policjanta Franciszka Poczekaja. Uroczystość odbędzie się 21 kwietnia. Następne dęby będą posadzone m.in. w Żninie i Kcyni.

Reklama

Remigiusz Konieczka
Pałuki nr 947 (14/2010)

 

Czytaj także:














Zobacz także:









Ka0SmT

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/04/2025 13:22
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo palukiznin.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości